Wyskoczył z jadącego pociągu, z przebitą nerką trafił do szpitala

  • 7.11.2017, 10:58 (aktualizacja 08.11.2017 09:13)
  • Wojciech Stobba
Wyskoczył z jadącego pociągu, z przebitą nerką trafił do szpitala
Krótko po godz. 9:00 tczewska policja otrzymała zgłoszenie od obsługi pociągu Intercity relacji Gdynia Główna - Białystok. Z jednego z wagonów wyskoczył mężczyzna.

Do zdarzenia doszło przed wjazdem na most kolejowy w Tczewie. Jak poinformowała nas mł. asp. Anna Kinder, 35-latek trafił na oddział chirurgiczny tczewskiego szpitala. Funkcjonariuszom nie udało się go jeszcze przesłuchać. Pociąg został zatrzymany na stacji w Lisewie Malborskim, gdzie trwają policyjne czynności z udziałem jego obsługi.

Przyspiesz swój Internet!
Przyspiesz swój Internet!
Przyspiesz swój Internet!

AKTUALIZACJA [12:23]

Jak informuje portal tcz.pl, mężczyzna ma m.in. przebitą nerkę. Był trzeźwy. Został już przesłuchany przez policję. Mundurowym tłumaczył, że wyskoczył z pociągu, bo "zrezygnował z dalszej jazdy".

Wojciech Stobba
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Skider
Skider 7.11.2017, 17:58
Rozsądniej byłoby zaciągnąć hamulec awaryjny i wysiąść. No ale z drugiej strony patrząc nie chciał opóźnić podróży innym pasażerom. Jeśli chcesz wysiąść szybciej to czasami przydaje się też pomoc kolegów. Nie chwaląc się skromnie wyznam, że w latach 90-tych mój kolega wracający z wojska na przepustkę miał wysiąść na jednej z wiosek. Problem był w tym, że jechał pociągiem pospiesznym, który zatrzymywał się tylko w większych miastach. W czasach bez telefonu komórkowego i internetu zorganizowaliśmy akcję zatrzymania pociągu uruchamiając semafory na czerwone światło. I nie było w tym ataku hakerskiego tylko kawałek druta i pomyślunek. Pociąg zatrzymał się w planowanym obszarze pośród pól, kolega wysiadł i zniknął w ciemności nieniepokojony. Odjechaliśmy myślą polskiej techniki - polonezem - na imprezę.
gapowicz
gapowicz 7.11.2017, 19:00
W latach 90 to był spory wyczyn dopilnować pociągi kursujące z planowanymi spóźnieniami. Dobra robota!

Pozostałe