Ogólnopolski Oddolny Protest Rolników, anonimowa niezarejestrowana organizacja, zapowiedziała protesty w 185 miejscach w całym kraju. Wszystko po to, aby polski rząd ugiął się pod presją ich oczekiwań. Rolnicy domagają się podjęcia uchwały, która zobowiąże radę ministrów do stanowczego sprzeciwu wobec umowy handlowej między krajami Unii Europejskiej a państwami południowoamerykańskimi zrzeszonymi w Mercosur. Obecnie cały czas trwają prawne negocjacje. Także w obrębie samej UE. Skutkami umowy miałyby być obniżone stawki celne na produkty rolne pochodzące z Ameryki Łacińskiej.
Nierówna rywalizacja
Rolnicy pojawili się także na skrzyżowaniu dróg krajowych numer 22 i 91.
Obstawiliśmy rondo ciągnikami dookoła, zostawiając pas ruchu [...]. My po prostu zaznaczamy tutaj swoją obecność. Nie będziemy w żaden sposób, jak to robiliśmy dwa lata temu, przechodzić przez przejścia, wstrzymywać ruchu. Po prostuj zaznaczymy swoją obecność.
- Mariusz Kołakowski, organizator protestu w Czarlinie
Według Kołakowskiego rolnicy czują się pokrzywdzeni - kraje Unii Europejskiej są obłożone licznymi restrykcjami dotyczących szkodliwych środków chemicznych.
Unia wprowadzając te zakazy opierała się na tym przeprowadzonych licznych badaniach pokazujących, że te substancje czynne, których nam zabroniono, pozostają w ziarnach, mięsie zwierząt i są szkodliwe dla ludzi. My się do tego oczywiście dostosowaliśmy. A teraz chcą wprowadzić i sprowadzić, tak jak zresztą z Ukrainy cały czas sprowadzają, produkty z Mercosuru. Żywność niewiadomego jego pochodzenia. Żywność, w której są zawarte te substancje czynne. To są strasznie nieuczciwe warunki, na które nie możemy się zgodzić
- Mariusz Kołakowski, organizator protestu
Według Kołakowskiego problemem jest także słabe oznakowanie żywności, przez które w sklepach nie wybieramy tej produkowanej w Polsce.
Ten kraj pochodzenia jest [na etykiecie - przyp. red.], ale trzeba naprawdę go doczytać jeszcze mocniej niż skład. Konsumenci wybierają głównie ceną. No a wiadomo, że te produkty, skoro mogą zawierać te substancje, są wybierane przez klientów ze względu na cenę.
- Mariusz Kołakowski, organizator protestu
Prawo unijne wymaga wskazywania przez producentów pochodzenia takich produktów, jak: świeże owoce i warzywa, wołowina, cielęcina, drób, ryby, miód, wino, oliwa czy jaja. Pozostałe artykuły spożywcze nie muszą mieć takiego opisu. Jednak ogólna zasada rozporządzenia 1169/2011 określa, że pochodzenie umieszcza się na etykiecie, w przypadku gdy brak takiego wskazania mógłby wprowadzić konsumenta w błąd.
Wszystkie drogi prowadzą do stolicy
To nie koniec aktywnego sprzeciwu. Ogólnopolski Oddolny Protest Rolników zorganizuje 9 stycznia dużą, ogólnopolską manifestację w Warszawie.




![Harcerska Orkiestra Dęta z Tczewa zbiera środki na wyjazd na Mistrzostwa Świata w Meksyku [ROZMOWA] Harcerska Orkiestra Dęta z Tczewa zbiera środki na wyjazd na Mistrzostwa Świata w Meksyku [ROZMOWA]](https://static2.radiotczew.pl/data/articles/sm-16x9-kubicka-1765795263.jpg)
Napisz komentarz
Komentarze