Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 16:53
Reklama

Ochrona Zdrowia na ulicy. Szpitale utoną, jeśli nic nie zrobimy

Ogólnopolski protest przed Ministerstwem Zdrowia. Na ulice wyjdą dyrektorzy szpitali powiatowych. To odpowiedź na coraz gorszą sytuację finansową szpitali w Polsce.
Ochrona Zdrowia na ulicy. Szpitale utoną, jeśli nic nie zrobimy

Autor: Canva

 

Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych wspólnie ze Związkiem Powiatów Polskich zapowiedzieli – jak podało RMF FM – demonstrację przed Ministerstwem Zdrowia. Protest odbędzie się 3 marca. I według organizatorów może być największym protestem pracowników szpitali od lat. 

Z jakimi postulatami pojawią się w Warszawie dyrektorzy szpitali powiatowych?

 

System stał się totalnie nieprzewidywalny

 

Przede wszystkim domagają się pilnych działań naprawczych i dodatkowego wsparcia finansowego dla tonących w długach placówek. Ostrzegają, że utrzymywanie takiej sytuacji grozi paraliżem szpitali powiatowych i zagraża bezpieczeństwu pacjentów.

 

System stał się totalnie nieprzewidywalny. Zamykają się oddziały położnicze w sposób totalnie niekontrolowany. Musimy zwrócić uwagę społeczeństwu, że szpitale powiatowe toną i utoną zupełnie, jeśli czegoś nie zrobimy.

- podkreśla w rozmowie z RMF FM Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych

 

Związek Powiatów Polskich już 21 stycznia wezwał rząd do natychmiastowych działań. Argumentował, że odkładanie decyzji może zakłócić pracę szpitali w całym kraju.

Waldemar Malinowski przywołuje tu trwający proces likwidacji oddziałów położniczych. Jest to robione chaotycznie i pozbawione centralnej koordynacji. 

 

Widzimy ułomność systemu, nie widzimy strategii

 

Formalnie odpowiedzialność jest przerzucana na samorządy, ale w praktyce są one zmuszane do podejmowania takich decyzji przez niskie wyceny świadczeń i malejącą liczbę porodów. 

– Nie ma rozwiązania systemowego, dopiero zaczyna się o tym mówić – podkreśla.

Proponowane przez administrację publiczną pokoje narodzin czy organizacja transportu pacjentek specjalistycznymi karetkami typu N są w obecnych realiach finansowych trudne do wdrożenia. 

– Widzimy ułomność systemu i brak perspektyw, jeśli chodzi o szpitale powiatowe. Nie widzimy jakiejkolwiek strategii – podsumowuje prezes OZPSP.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama