Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 27 kwietnia 2026 19:50
Reklama
Reklama

Gmina Tczew odpiera plany miasta

Gmina mówi stanowcze 'nie' planom ekspansji miasta, wyliczając szereg błędów w przygotowanej procedurze.
Gmina Tczew odpiera plany miasta

Autor: Aleksandra Kęprowska

 

fot. Aleksandra Kęprowska

 

Podczas ostatniej Sesji Rady Gminy Tczew radni jednogłośnie podjęli uchwałę negatywnie opiniującą projekt włączenia części terenów wiejskich w granice administracyjne Tczewa

 

Decyzja została poparta wynikami konsultacji społecznych, w których blisko 96% głosujących opowiedziało się przeciwko zmianom. Samorządowcy oraz prawnicy gminy wskazują na szereg uchybień formalnych, brak merytorycznego dialogu ze strony miasta oraz katastrofalne skutki finansowe i społeczne, jakie niosłaby za sobą ta zmiana.

Głównym punktem obrad było zajęcie oficjalnego stanowiska wobec wniosku Miasta Tczewa o przejęcie części sołectw (m.in. Rokitki, Bałdowo i Czatkowy). 

 

Mecenas Adrian Manterys, reprezentujący Gminę Tczew, przedstawił obszerną listę uchybień, które zdaniem gminy dyskwalifikują wniosek miasta

 

Wśród nich wymieniono:

  • Błędy w dokumentacji - ozbieżności w danych dotyczących powierzchni przejmowanych terenów oraz liczby działek.
  • Wady konsultacji miejskich - niespójność między uchwałami a zarządzeniami prezydenta miasta (m.in. w kwestii formy głosowania internetowego).
  • Brak merytorycznej wizji - Gmina zarzuca miastu, że w ciągu trzech miesięcy nie przedstawiło żadnej formalnej ekspertyzy ani konkretnego planu rozwoju terenów, które chce pozyskać.

 

fot. Gmina Tczew

 

Widmo strat finansowych i społecznych

 

Największy niepokój budzą wyliczenia ekonomiczne. Według przedstawionych opinii zewnętrznych, zmiana granic mogłaby spowodować ubytek w budżecie gminy rzędu 80 mln zł w latach 2027-2030. Tak drastyczny spadek dochodów realnie zagraża stabilności gminnej spółki komunalnej GTKOM oraz systemowi komunikacji publicznej GTBUS.

 

Ważnym wątkiem była kwestia oświaty

 

Władze gminy alarmują, że odłączenie Rokitek może uczynić niecelowymi trwające inwestycje w Lubiszewie i Stanisławiu (warte ponad 20 mln zł). W czarnym scenariuszu, aby uniknąć utrzymywania pustych budynków, gmina rozważałaby konieczność rozpoczęcia procedury likwidacji Szkoły Podstawowej w Dąbrówce.

 

Głos mieszkańców fundamentem decyzji

 

Radni podkreślali, że ich jednogłośna decyzja nie jest jedynie politycznym gestem, ale odzwierciedleniem woli społeczeństwa. 

- Gmina Tczew

 

W konsultacjach wzięło udział ponad 6,5 tysiąca osób.

 

fot. Gmina Tczew
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Apl 28.02.2026 10:30
Zabrakło w treści artykułu istotnej sprawy. Cytat z wypowiedzi radcy prawnego Gminy Tczew: "Uchwała intencyjna Rady Miejskiej w Tczewie wskazuje jedynie, iż wyraża się wolę zmiany granic administracyjnych miasta. Na próżno szukać w tej uchwale z stanowiska Rady Miejskiej w Tczewie, iż zamierzają oni wystąpić o uzyskanie opinii do Rady Gminy Tczew. Jeżeli już pan prezydent i Rada Miejska w Tczewie chcieli, aby Rada Gminy Tczew dokonywała opiniowania rady intencyjnej, to winno to uchwały intencyjnej, to winno to być wprost wyrażone w jej treści. Rada Miejska w Tczewie postanawia wystąpić do Rady Gminy Tczew z wnioskiem o zaopiniowanie danego tematu. Jest to kompetencja wprost przyznana w ustawie radzie gminy czy radzie miasta, nie organowi wykonawczemu, jakim jest prezydent. W uchwale rady miejskiej w Tczewie ani nie ma wskazania, że zamierzają oni wystąpić do rady gminy Tczew o zaopiniowanie, ani nie ma upoważnienia organu wykonawczego, jakim jest prezydent, żeby mógł zwrócić się do Rady Gminy Tczew. W mojej zatem ocenie pan prezydent występując do nas z wnioskiem o zaopiniowanie tego tematu działał bez należytego upoważnienia wyrażonego w formie uchwały. Działał również bez upoważnienia ustawowego, ponieważ ustawa takich kompetencji organu wykonawczemu nie przyznaje." Jeżeli miasto się z tego zarzutu nie wybroni prawnie, to oznacza tylko to, że bez względu na stronę merytoryczną wniosku, najprawdopodobniej zostanie on uwalony przez MSWiA z uwagi na poważne uchybienie proceduralne, a pewnie i wojewoda dołączy w tej sprawie stosowną opinię do wniosku. To oznacza, że z procesu rozszerzenia granic Tczewa w 2026 r. nic raczej nie będzie. A rok 2027 i późniejsze są już wielką niewiadomą z uwagi na procedowaną ustawę w sejmie.

Teren 27.02.2026 13:39
Zaorali miasto. Szok

Reklama