Policjanci z Podlasia zatrzymali 36-letniego mężczyznę, który przez 16 lat skutecznie unikał odbycia kary więzienia. Poszukiwany był na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania za rozboje popełnione w 2009 roku w miejscowościach Kolno i Zambrów.
Został zatrzymany w Wielkiej Brytanii i trafił już do zakładu karnego w Polsce, gdzie spędzi najbliższe 2,5 roku.
Brutalne napady w biały dzień
Do przestępstw doszło w 2009 roku. Sprawcy poruszali się Peugeotem i tego samego dnia dokonali serii napadów w dwóch miastach. Najpierw w Kolnie wyszukiwali przypadkowe osoby, którym grozili drewnianymi pałkami bejsbolowymi. Gdy zastraszanie nie przynosiło efektu, atakowali. Ich łupem padały telefony komórkowe, portfele z pieniędzmi i dokumentami.
Po napadach w Kolnie pojechali do Zambrowa. Tam, działając w identyczny sposób, zaatakowali pięć osób. Mężczyźni zostali zatrzymani, a w 2010 roku zapadły wyroki. 36-latek miał do odbycia karę dwóch lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności.
Zniknął na 16 lat
Skazany nie zamierzał jednak trafić za kraty. Opuścił Polskę i przez lata ukrywał się za granicą, często zmieniając miejsce pobytu. Wydano za nim Europejski Nakaz Aresztowania, co umożliwiło jego poszukiwania w państwach Unii Europejskiej.
Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, nazywani potocznie „łowcami cieni”. To wyspecjalizowana grupa zajmująca się namierzaniem osób latami ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości.
Mimo upływu czasu i zmienianych adresów, policjanci ustalili, że 36-latek przebywa w Wielkiej Brytanii. Informacja została przekazana tamtejszym służbom, które zatrzymały Polaka. Został on przetransportowany samolotem wojskowym do Polski.
Po 16 latach ukrywania się wyrok w końcu został wykonany. 36-latek trafił do zakładu karnego, gdzie odbędzie zasądzoną karę 2,5 roku pozbawienia wolności.









Napisz komentarz
Komentarze