Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 5 marca 2026 23:44
Reklama
Reklama

Bank ścigał 91-latkę za dług zmarłego syna. Sąd zdecydował

Spór między bankiem a 91-letnią kobietą trafił do sądu kilka lat po śmierci jej syna. Instytucja domagała się od seniorki zapłaty, choć wiedziała o jego śmierci

 

Syn seniorki zmarł w 2018 roku. Kobieta przekazała bankowi akt zgonu, informując o śmierci mężczyzny i dopełniając formalności.

Przez kolejne lata instytucja nie informowała jednak kobiety o ewentualnym zadłużeniu syna. W tym czasie na zobowiązaniu naliczane były odsetki karne. Dopiero w 2022 roku bank wystąpił do 91-latki z żądaniem spłaty długu.

Kwota zobowiązania, wraz z naliczonymi odsetkami, miała wynosić około 35 tys. zł. Według informacji przywoływanych w sprawie odsetki karne sięgały nawet 24,5 proc.

 

Sprawa trafiła do sądu

 

Seniorka zwróciła się o pomoc do Rzecznika Finansowego, który wsparł ją w sporze z bankiem. Instytucja wskazała, że działania banku budzą poważne wątpliwości, zwłaszcza w kontekście wieloletniego naliczania odsetek i braku wcześniejszej informacji o zadłużeniu.

– Próbowaliśmy wyjaśnić, dlaczego od momentu złożenia przez klientkę aktu zgonu kredytobiorcy w 2018 r. przez kolejne lata, aż do 2022 r., bank nie podjął żadnych działań wobec spadkobierczyni. Wówczas sprawa została zakończona pozytywnie i bank zaprzestał działań windykacyjnych – wyjaśniła w rozmowie z Gazeta.pl mec. Katarzyna Łakoma, reprezentująca w sprawie Rzecznika Finansowego.

Mimo interwencji w 2025 r. bank ponownie skierował sprawę do sądu, domagając się zapłaty należności przez kobietę jako spadkobierczynię.

 

Wyrok: roszczenie przedawnione

 

Sprawą zajął się Sąd Rejonowy w Ostrołęce. Ostatecznie sąd oddalił pozew banku, uznając, że roszczenie instytucji jest przedawnione.

W praktyce oznacza to, że 91-letnia kobieta nie musi spłacać zadłużenia po zmarłym synu.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama