Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 10 marca 2026 21:07
Reklama
Reklama

Nie pozbywaj się gałęzi i liści w ognisku. Słono za to zapłacisz

Zaczynamy wychodzić na działki i do ogrodów. Żeby przyciąć drzewa i krzewy i posprzątać po zimie. Wiele osób pozbywa się tych odpadów w niedozwolony sposób.
Nie pozbywaj się gałęzi i liści w ognisku. Słono za to zapłacisz

Autor: Canva

 

Zapominają przy tym, że takie zachowanie w trakcie wiosennych porządków może się skończyć dla nich interwencją służb porządkowych albo wysoką karą finansową. 

Bo gałęzi, liści i innych pozostałości roślinnych w ogrodach nie możemy pozbywać się, spalając w ognisku. 

 

Nie wolno spalać odpadów

 

Według przepisów takie pozbywanie się pozostałości po wiosennych porządkach na działkach czy w ogrodach jest równoznaczne z zakazanym spalaniem odpadów. Bo gałęzie, liście czy igliwie to bioodpady. Dlatego powinny być:

  • oddane do gminnego odbioru bioodpadów,
  • zawiezione do PSZOK,
  • albo kompostowane na własnej działce. 

Wiele gmin, żeby ułatwić życie mieszkańcom, organizuje odbiór takich odpady spod posesji. A na działkach obowiązuje regulamin, który zabrania spalania resztek roślinnych w ogrodach.

To nie jedyny problem ze spalaniem resztek roślinnych. Takim ogniskom zwykle towarzyszy dokuczliwy dym i duszący zapach, co z kolei utrudnia życia naszym sąsiadom. Może się to skończyć zgłoszeniem na policję lub do straży miejskiej. A to może uderzyć nas po kieszeni.

 

Gdy sprawą zajmie się sąd, grzywna poszybuje

 

Mandat za spalanie gałęzi i liści wynosi do 500 zł. Gdy sprawa trafi do sądu albo gdy spalanie spowoduje duże zadymienie czy naruszenie przepisów środowiskowych, to grzywna może wynieść nawet 5 tys. zł. 

Możliwe są też inne konsekwencje. Na liście kar są:

  • interwencja służb (straż miejska, policja, inspekcja ochrony środowiska),
  • nakaz ugaszenia ognia,
  • w skrajnych sytuacjach postępowanie sądowe, np. gdy powstanie zagrożenie pożarowe lub zdrowotne.

Dodajmy jeszcze, że do interwencji policji i straży miejskiej lub gminnej dochodzi najczęściej wiosną i jesienią, a więc w czasie najbardziej intensywnych prac ogrodowych. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama