„Posłowie rozpoczęli pracę nad penalizacją tzw. patostreamingu. To specyficzny rodzaj transmisji na żywo w internecie, które prezentują zachowania patologiczne i przemocowe” – czytamy w sejmowym poście na X.
Bystrzak z ojcem Kaczorem i wujkiem Tajfunem
Patostreamy – jak podaje Wyborcza.pl – ogląda co czwarty nastolatek, a większość rodziców nawet nie wie, że ich dzieci mają kontakt z takim przekazem.
– Podam przykład. Bystrzak, główny bohater alkoholowych streamów, na których pije razem z ojcem Kaczorem oraz wujkiem Tajfunem, nagrywa swoją codzienną rzeczywistość. Picie, bijatyki, wyzwiska. Podczas jednej z awantur podpalił włosy ojcu pijanemu do nieprzytomności, a potem pomagał je gasić. Takich przekazów jest bardzo wiele – serwis cytuje sejmowe wystąpienie posłanki Moniki Rosy z KO podczas pierwszego czytania poselskiego projektu ustawy „Stop patostreamerom”.
Inicjatorami wniesienia projektu do Sejmu są posłowie KO, ale zyskuje on poparcie ponad podziałami ze względu na wysoką szkodliwość społeczną zjawiska. W swoim uzasadnieniu autorzy projektu przywołują badania, z których wynika, że aż 88 proc. dzieci i młodzieży deklaruje, że patostreaming budzi w nich niepokój.
Dlatego projekt ma chronić najmłodszych przed demoralizacją i przemocą cyfrową.
Kara więzienia za rozpowszechniania nagrań lub transmisję na żywo
Ale nie tylko to, bo celem tego projektu ustawy jest ukrócenie zarabiania na przemocy i patologicznych treściach w internecie. Do Kodeksu karnego zostanie wprowadzona nowa kategoria przestępstwa – patostreaming.
Chodzi o penalizację rozpowszechniania nagrań lub transmisji na żywo, które prezentują zachowania przemocowe, poniżające lub inne patologie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub popularności.
Za samo udostępnianie patotreści ma grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.
W sytuacjach szczególnego okrucieństwa lub gdy ofiarami są osoby małoletnie, kary mogą być wyższe (według niektórych propozycji do 8 lub nawet 10 lat).
Projekt zakłada również surowe kary dla influencerów za nielegalną promocję hazardu w sieci.
Pierwsze czytanie projektu w Sejmie odbyło się 13 marca. Został on skierowany do dalszych prac w komisjach sejmowych.
Biją się, prowadzą po alkoholu, wykorzystują osoby upośledzone
Zjawisko patostreamingu stało się w Polsce modne kilka lat temu. Młodzi ludzie nadają na żywo w internecie lub umieszczają w sieci filmy, na których upijają się do upadłego, brutalnie się biją, prowadzą samochód po alkoholu albo bezlitośnie wykorzystują osoby upośledzone.
Patostreamerzy na tym zarabiają. W wielu przypadkach widzowie wpłacają pieniądze za to, że bohater nagrania wykona określoną czynność. I nie są to niewinne wygłupy, bo mówimy o takich zadaniach, jak pobicie swojej dziewczyny, czy odbycie z nią na wizji stosunku seksualnego.









Napisz komentarz
Komentarze