Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 30 kwietnia 2026 05:37
Reklama
Reklama

Kamery w klasach. Żeby rodzice zobaczyli, co robią ich dzieci

Niektórzy nauczyciele chcą kamer w klasach, bo – jak mówią – sytuacja na lekcjach często wymyka się spod kontroli. Rodzice są jednak w tej kwestii podzieleni.
Kamery w klasach. Żeby rodzice zobaczyli, co robią ich dzieci

Autor: Canva

 

 

– Jestem nauczycielem z kilkunastoletnim stażem w zawodzie, naprawdę niejedno już widziałem. Niewybredne rówieśnicze żarty czy zachowania, które skutkują wpisywaniem uwag, są bardzo powszechne, szczególnie w starszych klasach 

– opowiada w rozmowie z portalem eDziecko.pl nauczyciel z Trójmiasta.

 

 

Rodzicom klapki spadłyby z oczu

 

I podkreśla, że „uczniowie czasami przechodzą samych siebie”. Ale gdy chce o tym porozmawiać z rodzicami, to słyszy, że „to niemożliwe, by ich dziecko zachowywało się w ten sposób”. 

I z miejsca przypinana jest mu łatka nauczyciela, który nie radzi sobie z uczniami. W ocenie nauczyciela z Trójmiasta w takiej sytuacji przydałyby się kamery monitoringu. Tu jednak pojawia się kwestia ochrony danych osobowych. Ale czy napewno? 

 

UODO: z monitoringu można korzystać w wyjątkowych sytuacjach

 

Urząd Ochrony Danych Osobowych potwierdza, że kamery w klasach są niedozwolone. Istnieją jednak wyjątki. Z monitoringu można korzystać  w wyjątkowych sytuacjach. Gdy jest realne zagrożenie dla bezpieczeństwa uczniów, pracowników czy mienia szkoły, a inne środki okazują się niewystarczające.

„Decyzja o ewentualnym stosowaniu monitoringu powinna być podejmowana ze szczególną roztropnością, przy zachowaniu zasad proporcjonalności i poszanowania konstytucyjnego prawa do prywatności” – serwis cytuje UODO.

Poza tym – jeśli szkoła się już na to zdecyduje – musi „przeprowadzić ocenę skutków dla ochrony danych osobowych”, żeby monitoring nie naruszał praw pracowników szkoły. Dyrektor placówki musi też uzgodnić to z organem prowadzącym szkołę i skonsultować z radą pedagogiczną, rodzicami uczniów i z samorządem uczniowskim. 

 

Rodzic: Nie wiem, czy chciałabym być tak nagrywana

 

Co na to rodzice? Zapytał ich o to serwis eDziecko.pl.

Pani Kamila, mama trójki synów, twierdzi, że „sama nie wie, co o tym myśleć”. 

 

Z jednej strony to dobre posunięcie, bo w razie wątpliwości rodzic może sprawdzić, co się dzieje. Ale sama nie wiem, czy chciałabym być tak nagrywana jako uczeń. Pozostaje jeszcze    kwestia nauczyciela. Osobiście nie chciałabym być nagrywana, kiedy wykonuję swoją pracę, ale z perspektywy rodzica podoba mi się taki pomysł. 

– zastanawia się pani Kamila. 

 

Z kolei Aldona, mama Krzysia, uważa, że monitoring w klasach szkolnych to świetny pomysł. 

 

– Jestem „za”. To dobre wyjście dla bezpieczeństwa i uczniów, i nauczycieli, ale też taki „straszak”. Dobre rozwiązanie 

– ocenia pani Aldona. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama