Nauczyciel i mechanik, brzmi jak para kumpli, którzy trzymają się od najmłodszych lat. Nic bardziej mylnego, tyle że nie przyjaciele, a bracia. Do tego tacy, co zdobywają szczyty na całym świecie, w tym Koronę Ziemi. Bartosz Wojtaś jest nauczycielem matematyki w Zespole Szkół Technicznych w Tczewie. Natomiast jego brat Krzysztof jest byłym mechanikiem, a obecnie zajmuje się sprawami technicznymi.
Skąd zainteresowanie górami?
U mnie to się zaczęło w szkole średniej, gdzie organizowane były wyjazdy w Bieszczady. Od tego czasu zakochiwałem się w górach stopniowo. Potem były wyjazdy już z kolegami. Po jakimś czasie razem z żoną, która pokazała mi Tatry. No i w pewnym etapie wciągnąłem w tę całą zabawę Krzysia i zaczęliśmy chodzić razem.
- Bartosz Wojtaś
Górskie zainteresowanie zmieniło się w poważne wyprawy. Nasi goście zdobyli na ten moment pięć szczytów Korony Ziemi spośród dziewięciu. Pierwszym odhaczonym szczytem było afrykańskie Kilimandżaro.
U mnie zaczęło się dosyć dziwnie, bo od kontuzji kolana, ponieważ góry to nie jest nasze jedyne hobby. Jeszcze trochę gramy w siatkówkę. Okazało się, że kontuzja uniemożliwiła mi granie w siatkówkę, ale za to umożliwiła chodzenie po górach. Gdy zdobywaliśmy Kilimandżaro, to byłem dziewięć miesięcy po rekonstrukcji więzadeł w kolanie. Łatwo nie było, ale była dodatkowa motywacja.
- Krzysztof Wojtaś
Poza najwyższym szczytem Afryki, bracia Wojtaś zdobyli również Mont Blanc, Elbrus, Aconcaguę oraz Górę Kościuszki. Bracia weszli na najwyższy punkt Australii w lipcu zeszłego roku.

Następny przystanek - Denali
Kolejnym punktem na mapie do zdobycia jest najwyższy szczyt Ameryki Północnej, czyli Mount McKinley (Denali), który znajduje się na Alasce. Krzysztof oraz Bartosz razem ze swoimi znajomymi uzyskali zgodę od Departamentu Zasobów Wewnętrznych Stanów Zjednoczonych na zdobycie szczytu.

Nasza najbliższa wyprawa, którą planujemy, będzie zorganizowana od początku do samego końca absolutnie samodzielne, co też pozwala redukować koszty. Bo wyprawa komercyjna na Denali to jest koszt mniej więcej w granicach około 60 000 zł.
- Bartosz Wojtaś
Grupa, w skład której wchodzą bracia Wojtaś rozpocznie swoją wyprawę już w czerwcu.
Nasz wyjściowy bagaż na starcie będzie ważył mniej więcej 70 kg na osobę. Tego już się oczywiście nie da wrzucić na plecy, więc bierzemy sanie, na których część bagażu będzie jechała po prostu za nami, a część będzie na plecach.
- Bartosz Wojtaś
Korona Ziemi Polski
"Cudze chwalicie, a swego nie znacie" chciałoby się rzec. Nie samą Koroną Ziemi człowiek żyje. W naszym kraju także mamy piękne i wymagające pasma górskie. Te także zdobyli nasi goście. W dodatku na czas. Pierwsza próba okazała się nieudana.

To był jeden z niewielu projektów, który poległ. Udało się to zrobić w 132 godziny. Później było drugie podejście, już takie bardziej sportowe, gdzie z moim kolegą zrobiliśmy drugie podejście. Tam już mieliśmy support, czyli kierowcę, który nas woził. Mogliśmy się skupić tylko i wyłącznie na tym, żeby chodzić tam, gdzie można. No i i tam zakładaliśmy, że zrobimy to w 100 godzin. Udało się w 86, także to był duży sukces.
- Bartosz Wojtaś
Poczynania tczewskich wspinaczy możecie śledzić na Facebooku. Krzysztof oraz Bartosz prowadzą tam bloga pod nazwą: Dziwne pomysły na spędzanie czasu w górach. Zachęcamy do obserwacji.
Cała rozmowa z braćmi Wojtaś znajduje się poniżej. Usłyszycie w niej m.in o tym, jakie są koszty zagranicznej wyprawy górskiej oraz kulisy ostatnich wypraw.


![Analogi i przestrzeń. Phil Collins w CKiS [ROZMOWA] Analogi i przestrzeń. Phil Collins w CKiS [ROZMOWA]](https://static2.radiotczew.pl/data/articles/sm-16x9-mateusz-kotwica-rozmowa-1773003719.jpg)






Napisz komentarz
Komentarze