Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 16 kwietnia 2026 22:22
Reklama
Reklama

Do trzech razy sztuka i wracasz na kurs. Zmiany w prawie jazdy

Nie będzie już można podchodzić bez końca do egzaminu na prawo jazdy. Do trzech razy sztuka i kursant będzie musiał wrócić na lekcje do instruktora.
Do trzech razy sztuka i wracasz na kurs. Zmiany w prawie jazdy

Autor: Canva

 

Taką zmianę planuje – jak podaje serwis brd24 – Ministerstwo Infrastruktury. Co więcej, egzaminy wewnętrzne w szkołach jazdy będą nagrywane jak egzaminy państwowe. Żeby nie były fikcją.  

Bo – dodajmy – jeśli chodzi o zdawalność egzaminów na prawo jazdy, to pod tym względem Polska jest druga od końca. 

 

Do egzaminu państwowego nie będzie można podchodzić bez końca

 

Według wstępnych założeń – jak ustalił portal – po trzech niezdanych egzaminach praktycznych kursant powinien wrócić do ośrodka szkolenia kierowców i odbyć tam minimum 5 godzin zajęć. 

Ten etap dokształcania kończyłoby się egzaminem wewnętrznym, który byłby potwierdzeniem, że kandydat na kierowcę jest gotowy do egzaminu państwowego. 

To nie wszystko, bo szkoleniowcy proponują, żeby ukończenie kursu nauki jazdy nie gwarantowało, że do egzaminu państwowego można podchodzić bez końca. W rozmowach z przedstawicielami Ministerstwa Infrastruktury nie ustalono jeszcze, jaki byłby czas „ważności” ukończenia kursu.

 

Chcą skończyć z fikcją egzaminów wewnętrznych

 

Również szkoleniowcy domagają się jeszcze jednej istotnej zmiany. Chcą [n1] skończyć w fikcją egzaminów wewnętrznych w ośrodkach szkolenia kierowców, których dziś wielu kursantów w ogóle nie zdaje. 

Serwis cytuje wspomnienie Marcina z Warszawy, który prawo jazdy zdobył 2 lata temu: – Pan instruktor powiedział mi, że powinienem mieć egzamin wewnętrzny, ale że dobrze jeżdżę, to on sobie to tylko w dokumentach wpisze, a ja od razu mogę iść na egzamin.

Po zmianach egzamin wewnętrzny ma być nagrywany kamerami w środku pojazdu. Dokładnie tak samo, jak egzamin państwowy. Nie będzie więc można już puszczać kursantów na egzamin bez sprawdzenia w ośrodku, czy naprawdę są na to gotowi. 

 

Wszyscy się zgadzają, że kamera musi być

 

Mogę potwierdzić, że rozmowy na ten temat są prowadzone.

– powiedział w rozmowie z brd24.pl Tomasz Matuszewski, wicedyrektor WORD w Warszawie

 

A informatorzy portalu zapewniają, że ta zmiana jest już właściwie przesądzona. Bo jeśli chodzi o tę zmianę, to nikt w środowisku kształcenia kierowców nie ma wątpliwości, że jest ona potrzebna.

Nie oponują też urzędnicy resortu, bo i oni uważają, że ta zmiana musi wejść w życie.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama