Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 19 kwietnia 2026 03:19
Reklama
Reklama

Czarny tydzień w szpitalach powiatowych. Chodzi o pieniądze

Zacznie się w poniedziałek 20 kwietnia. I potrwa tydzień. Na razie nie wiadomo, na jakie utrudnienia protest szpitali powiatowych narazi swoich pacjentów.
Czarny tydzień w szpitalach powiatowych. Chodzi o pieniądze
Poprzedni protest szpitali powiatowych odbył się 3 marca przed Ministerstwem Zdrowia

Autor: Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych

 

Organizuje go Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych. Tym razem nie będzie jednak manifestacji przed Ministerstwem Zdrowia. 

 

Organizatorzy: protestujemy, bo walczymy o pacjenta

 

Lokalne protesty będą się odbywały w szpitalach powiatowych w całej Polsce. Tym razem pod hasłem: „Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie”. W placówkach pojawią się plakaty wyjaśniające cel protestu. 

A jest nim – jak podkreślają organizatorzy – obrona pacjentów i sprzeciw wobec polityki finansowania.

Czarny tydzień potrwa od 20 do 24 kwietnia. Jak podkreślają organizatorzy: „protestujemy, bo walczymy o pacjenta”. 

 

To zagraża zdrowiu i życiu pacjentów

 

Przesłanie tego protestu Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych wyjaśnia w swoim oświadczeniu na stronie ozpsp.pl. 

W jego ocenie obecna polityka finansowania ochrony zdrowia doprowadza szpitale powiatowe do załamania i zagraża zdrowiu i życiu pacjentów. 

Potwierdzeniem tej opinii są brak rozliczeń za 2025 r., bo szpitale wciąż nie otrzymały pełnej zapłaty za nadwykonania w opiece długoterminowej w tym okresie, ograniczanie środków na leczenie i diagnostykę, a także zaniżone wyceny.

„Rosnące koszty energii, leków, materiałów i wynagrodzeń przy ograniczaniu finansowania nadwykonań sprawiają, że szpitali nie stać na wykonywanie badań ponad limit, a kolejki do kluczowych badań wydłużają się dramatycznie” – czytamy. 

 

Widzimy ułomność systemu i brak perspektyw

 

Poprzedni protest szpitali powiatowych odbył się 3 marca przed Ministerstwem Zdrowia. Zgromadził wtedy około 800 osób — dyrektorów szpitali oraz samorządowców z całego kraju.

Domagali się oni pilnych działań naprawczych i dodatkowego wsparcia finansowego dla tonących w długach placówek. Ostrzegali, że utrzymywanie takiej sytuacji grozi paraliżem szpitali powiatowych i zagraża bezpieczeństwu pacjentów.

– System stał się totalnie nieprzewidywalny. Zamykają się oddziały położnicze w sposób totalnie niekontrolowany. Musimy zwrócić uwagę społeczeństwu, że szpitale powiatowe toną i utoną zupełnie, jeśli czegoś nie zrobimy mówił wtedy w rozmowie z RMF FM Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych. 

I podkreślił: – Widzimy ułomność systemu i brak perspektyw, jeśli chodzi o szpitale powiatowe. Nie widzimy jakiejkolwiek strategii – podsumowuje prezes OZPSP.

Marcowa manifestacja odbywała się pod hasłem „Szpitale powiatowe nie chcą umierać na kolanach”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama