Rodzice najczęściej chcą, żeby ich pociechy wybrały profesje uznawane za prestiżowe. W poprzednich edycjach były to lekarz/lekarka czy prawnik/prawniczka. Jak to wygląda teraz? – pyta autor badania SW Research.
Okazuje się, że wybory kobiet i mężczyzn co do wymarzonego zawodu dla dzieci są podobne. Czasem jednak różnią się odsetkiem wskazań.
Wymarzona profesja dla syna
W tym przypadku preferencja się nie zmieniają. W tym roku ponownie jest nią lekarz, którego wskazało 23 proc. ankietowanych. Wyprzedził on – informatyka/programistę/analityka systemów komputerowych (14 proc.) i adwokata (13 proc.).
Na kolejnych miejscach znaleźli się:
pilot samolotu pasażerskiego lub przedsiębiorca/właściciel dużej firmy – 11 proc.,
dyrektor – 10 proc.,
profesor uniwersytetu – 8 proc.,
inżynier pracujący w fabryce – 7 proc.,
sędzia lub farmaceuta/aptekarz – 7 proc.
Wymarzona profesja dla córki
I w przypadku córek ponownie jest nią lekarka. Wskazało ją 24 proc. ankietowanych. Druga w kolejności jest adwokatka, która uzyskała tylko 13 proc.
Na kolejnych miejscach znaleźli się:
przedsiębiorczyni i farmaceutka – 9 proc.,
księgowa, dyrektorka w dużej firmie, profesorka uniwersytetu, a także informatyczka/programistka – 8 proc.
Niechciane zawody dla syna
Na liście najmniej chcianych zawodów dla syna znaleźli się robotnik budowlany niewykwalifikowany (0,5 proc.), taksówkarz (0,5 proc.) i telemarketer/specjalista ds. sprzedaży zdalnej (0,4 proc.).
Dalej są:
pracownik sprzątający – 0,6 proc.,
listonosz – 0,7 proc.,
kelner – 0,8 proc.,
pracownik infolinii/specjalista ds. obsługi – 0,6 proc.
Niechciane zawody dla córki
Najmniej chętnie rodzice widzieliby je w zawodach takich jak taksówkarka (0,6 proc.), listonoszka (0,5 proc.) czy kierowczyni komunikacji miejskiej (0,4 proc.).
Uwagę zwraca wyjątkowo niski wynik posłanki na sejm. Ten zawód wskazało tylko 0,7 proc. ankietowanych (w przypadku synów jest to 2 proc. wskazań).

Napisz komentarz
Komentarze