Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 9 lipca 2026 10:12
Reklama

Transport w powiecie tczewskim: Między społecznym protestem a argumentami władz

Mieszkańcy powiatu tczewskiego jednoczą siły w walce o lepszą komunikację publiczną, podczas gdy władze powiatu odpierają zarzuty o rzekomej zapaści transportowej, tłumacząc zmiany czynnikami ekonomicznymi i sezonowymi.
  • Źródło: Telewizja Tetka
Transport w powiecie tczewskim: Między społecznym protestem a argumentami władz

Problem wykluczenia komunikacyjnego staje się jednym z kluczowych tematów w powiecie tczewskim, szczególnie dla osób mieszkających poza samym Tczewem. Jak przyznaje starosta tczewski, odległość od aglomeracji trójmiejskiej jest realnym wyzwaniem dla mieszkańców mniejszych miejscowości. Obecnie system opiera się na dwóch filarach: przewoźnikach komercyjnych działających na pięcioletnich koncesjach oraz liniach organizowanych przez poszczególne gminy.

 

Spór o rozkłady jazdy

 

W ostatnich tygodniach emocje wzbudziły doniesienia o rzekomym drastycznym ograniczeniu liczby kursów przez jednego z głównych przewoźników komercyjnych. W programie "Pytania do starosty" w telewizji Tetka, starosta tczewski stanowczo odniósł się do tych informacji, nazywając je nieprawdziwymi.

 

Jestem troszeczkę nawet zbulwersowany tym, że są to radni, którzy powinni dbać o interesy mieszkańców powiatu tczewskiego, a nie szukać i przekazywać takie informacje, które są nieprawdziwe.

- Mirosław Augustyn, starosta tczewski

.

Według wyjaśnień urzędu, zmiany w rozkładach dotyczą głównie gminy wiejskiej Tczew, gdzie kursy komercyjne w stronę Skarszew zostały wycofane, ponieważ dublowały się z transportem zapewnianym bezpośrednio przez wójta gminy. Władze podkreślają, że w pozostałych gminach żaden kurs nie został trwale usunięty, a obecne ograniczenia wynikają wyłącznie z okresu wakacyjnego, co jest stałą praktyką od blisko 20 lat.

 

Ekonomia biletowa i globalne kryzysy

 

Kolejnym punktem zapalnym są ceny biletów. Starosta tłumaczy, że podwyżki – o 50 groszy za bilet jednorazowy i 15 zł za miesięczny – są racjonalną odpowiedzią na sytuację rynkową. Wskazuje przy tym na niestabilność cen paliw związaną z sytuacją na Bliskim Wschodzie.

 

Znamy sytuację jaka się wytworzyła poprzez zamknięcie cieśniny Ormuz. Wiemy, że te ceny paliw szalały. Przewoźnicy muszą sobie, jeżeli chodzi o komercję, też w jakiś sposób rekompensować to.

- Mirosław Augustyn, starosta tczewski

.

Włodarz zwraca również uwagę na brak równowagi w finansowaniu: podczas gdy transport dowożący dzieci (z którego mogą korzystać wszyscy obywatele) jest dofinansowany przez wojewodę, przewoźnicy komercyjni muszą utrzymywać się wyłącznie z własnych środków.

 

Głos mieszkańców: Walka o petycję

 

Argumenty władz nie uspokoiły jednak wszyskich grup społecznych. W powiecie ruszyła szeroko zakrojona akcja obywatelska. Sołtysi oraz radni z Gniewa i Pelplina rozpoczęli zbieranie podpisów pod petycją o „lepiej zorganizowany transport publiczny”. Organizatorzy akcji apelują do mieszkańców o zaangażowanie, organizując punkty zbiórki m.in. na targowisku w Pelplinie.

 

Przyszłość w Metropolii

 

Nadzieją na systemowe rozwiązanie problemów ma być zacieśnienie współpracy w ramach aglomeracji. Starosta wskazuje, że to właśnie metropolia ma być kluczem do poprawy sytuacji i zabezpieczenia dodatkowych środków finansowych na transport. Prace w tym kierunku już trwają, a nowe struktury zarządzania mają przyspieszyć proces modernizacji połączeń w regionie.

Na ten moment pasażerowie muszą mierzyć się z przejściowymi trudnościami i zachęca się ich do weryfikowania informacji u źródła – bezpośrednio u przewoźników lub w starostwie powiatowym.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama