Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 9 lipca 2026 19:08
Reklama

Urlop na oparach. Polacy nie potrafią odpoczywać

Przed wyjazdem pracują ponad siły, na urlopie myślą o obowiązkach, a po powrocie dopada ich smutek. Tak odpoczywają Polacy.

Urlop ma być czasem regeneracji, ale dla wielu Polaków zaczyna się od stresu, nadgodzin i poczucia winy. Z badania „Zwyczaje urlopowe Polaków 2026” wynika, że choć większość marzy o pełnym odcięciu od codzienności, niewielu potrafi naprawdę wyhamować.

 

Najpierw nadgodziny, potem odpoczynek

 

Aż 42 proc. ankietowanych przyznaje, że przed wyjazdem czasami pracuje dłużej, żeby mieć „czyste sumienie”. Kolejne 21 proc. zawsze zwiększa tempo tak bardzo, że pierwsze dni urlopu często odchorowuje. Presję ze strony szefa lub klientów odczuwa 12 proc. badanych. Tylko co czwarty traktuje urlop jako oczywiste prawo, a nie nagrodę, na którą trzeba dodatkowo zasłużyć.

Nic dziwnego, że okres przed wyjazdem przypomina emocjonalny rollercoaster. 38 proc. respondentów czuje ekscytację, ale 29 proc. stresuje się, czy zdąży ze wszystkimi przygotowaniami. Co czwarty rusza na wakacje już głęboko zmęczony.

 

Krótki wyjazd może nie wystarczyć

 

Najwięcej osób, bo 46 proc., potrzebuje dwóch lub trzech dni, żeby odciąć się od pracy i codziennych spraw. 22 proc. zaczyna naprawdę odpoczywać dopiero w drugim tygodniu urlopu, a 14 proc. niemal nigdy nie osiąga pełnego relaksu. Kilkudniowy wyjazd dla wielu kończy się więc, zanim organizm i psychika zdążą zwolnić.

Polacy najchętniej wybierają ciszę, naturę i spokojne aktywności. 34 proc. badanych wskazuje odpoczynek z dala od bodźców, a 29 proc. – spacery i wizyty w lokalnych kawiarniach. Mniej osób szuka tłumu, festiwali czy sportów ekstremalnych.

 

Nawet na urlopie trudno wyłączyć głowę

 

Problem nie kończy się po wyjeździe. 46 proc. ankietowanych ocenia swoją zdolność bycia „tu i teraz” jako przeciętną, a jedna czwarta większość urlopu spędza na planowaniu kolejnych punktów dnia. 9 proc. przyznaje, że choć ciało odpoczywa, myśli nadal pozostają w pracy.

Dodatkową presję tworzą pieniądze i media społecznościowe. 34 proc. badanych czuje, że skoro zapłacili za wyjazd, muszą dobrze się bawić. 18 proc. odczuwa potrzebę pokazania idealnych wakacji w sieci.

 

Powrót? Góra maili i wakacyjny smutek

 

Największą obawą po urlopie jest nadrabianie zaległości – wskazało ją 43 proc. ankietowanych. 31 proc. najbardziej boi się utraty swobody i powrotu do sztywnej rutyny. Po wakacjach 34 proc. doświadcza tzw. post-holiday blues i potrzebuje nawet tygodnia, by znów odnaleźć się w pracy. Tylko 27 proc. wraca naprawdę wypoczętych i pełnych energii.

Dla wielu osób urlop nie jest spokojnym resetem, lecz krótką przerwą między dwoma okresami napięcia. Odpoczynek zaczyna się za późno, kończy za szybko, a jego efekty potrafią zniknąć już po otwarciu skrzynki mailowej.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama