Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 27 lipca 2026 10:05
Reklama

Tczew. Przetasowanie na torach

Tczewski dworzec od lat uczy cierpliwości i uważnego patrzenia w rozkład. Ale od 13 grudnia tego roku, pasażerowie stojący na peronach będą musieli nauczyć się czegoś jeszcze, nowego koloru pociągów, które zabiorą ich w stronę Trójmiasta, Elbląga czy Laskowic Pomorskich.
Tczew. Przetasowanie na torach

Autor: pexels

Nadchodzi rewolucja, która w języku urzędników nazywa się „optymalizacją oferty”, a w rzeczywistości jest największym od lat przetasowaniem na pomorskich torach.

 

Koniec pewnej epoki

 

Przez lata widok składów Polregio był na tczewskim węźle oczywistością, elementem stałym jak architektura samego dworca. To się jednak zmienia. W wyniku rozstrzygnięcia wielkich przetargów ogłoszonych przez Urząd Marszałkowski, spółka PKP SKM w Trójmieście niemal całkowicie wyprze dotychczasowego operatora z kluczowych tras elektrycznych. Umowa, opiewająca na blisko 439 milionów złotych, zwiąże przewoźnika z regionem do grudnia 2030 roku. Do dyspozycji nowego operatora zostanie oddanych 33 elektrycznych zespołów trakcyjnych.

 

Operator będzie realizował te przewozy własnym taborem.

- Michał Piotrowski, Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego

 

Dlaczego doszło do tej zmiany? Odpowiedź, jak to często bywa w opowieściach o infrastrukturze, kryje się w liczbach. Oferta Polregio była o 156 milionów złotych droższa od propozycji SKM. W świecie budżetów samorządowych taka wyrwa jest nie do zasypania.

 

Batalia o tory

 

Zanim jednak zapadły ostateczne decyzje, na zapleczu toczyła się zażarta walka prawna. Polregio nie chciało pogodzić się z utratą strategicznych tras. Spółka wniosła odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej, jednak 27 kwietnia Izba oddaliła je w całości. Choć sprawa trafiła nawet do Sądu Okręgowego w Warszawie, nie wstrzymało to biegu wydarzeń – samorząd województwa podpisał umowę z SKM po zakończeniu postępowania przed KIO.

 

Sam fakt wniesienia tej skargi nie powodował automatycznego wstrzymania możliwości zawarcia umowy, ani nie podważał jej skuteczności.

- Michał Piotrowski, Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego

 

Gdzie wciąż rządzi Polregio?

 

Choć SKM przejmuje lwią część elektrycznych połączeń, Polregio nie znika z Tczewa całkowicie. Przewoźnik obronił swoją pozycję na trasie w kierunku Grudziądza, Kwidzyna i Malborka. W tym przypadku to ich oferta okazała się korzystniejsza, pokonując Arrivę o ponad 13 milionów złotych. To tutaj pasażerowie nadal będą widzieć znajome logo na pociągach kursujących do grudnia 2030 roku.

 

Cisza przed kolejnym startem

 

Nie wszystko jednak poszło zgodnie z planem. Tam, gdzie kończy się trakcja elektryczna, a zaczyna zapach oleju napędowego, sytuacja wciąż jest niepewna. Przetarg na obsługę linii spalinowych  m.in. z Tczewa do Chojnic został unieważniony. Powód? Pieniądze. Jedyna złożona oferta (ponownie przez Polregio) opiewała na ponad 653 miliony złotych, podczas gdy województwo mogło przeznaczyć na ten cel „zaledwie” 542 miliony. Różnica 111 milionów okazała się barierą nie do przejścia.

 

Województwo nie miało możliwości zwiększenia tego finansowania o tak znaczną kwotę. Planujemy przeprowadzenie kolejnego postępowania dotyczącego długoterminowej obsługi tych połączeń.

- Michał Piotrowski, Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego

 

Podobny los spotkał przetarg na obsługę linii wewnątrz aglomeracji trójmiejskiej. Tam oferta SKM przekroczyła budżet o niemal 139 milionów złotych.

 

Co to oznacza dla pasażera?

 

Dla podróżnego z Tczewa najważniejszy jest fakt, że pociągi nie przestaną jeździć. Aby zachować ciągłość połączeń na liniach, gdzie przetargi upadły, samorząd podpisze tymczasowe umowy w tzw. trybie zakłóceniowym. To rozwiązanie awaryjne, które pozwoli pociągom spalinowym wyjechać na trasy po 13 grudnia, podczas gdy urzędnicy będą przygotowywać kolejne, długoterminowe postępowania.

Grudniowa rewolucja na tczewskim dworcu to coś więcej niż zmiana rozkładu. To test dla nowego operatora i nowa rzeczywistość dla tysięcy ludzi codziennie migrujących do pracy i szkół. Perony pozostaną te same, ale historia, która się na nich pisze, właśnie zyskała zupełnie nowy rozdział.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama