Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 30 lipca 2026 22:03
Reklama

574 tysiące złotych w dwa miesiące. Rząd szykuje lekarzom limity

Ortopeda z Ciechanowa wystawił za styczeń i luty 2025 r. faktury na łącznie 574 tys. zł. Resort zdrowia chce ograniczyć stawki medyków.

Rząd przygotowuje zmiany, które mająr wpłynąć na wynagrodzenia lekarzy i innych pracowników ochrony zdrowia. Według zapowiadanych założeń maksymalna stawka w systemie finansowanym ze środków publicznych miałaby wynosić 240 zł brutto za godzinę, a miesięczny czas pracy nie mógłby przekraczać 320 godzin.

 

Ponad pół miliona w dwa miesiące

 

Dyskusję o limitach napędzają przypadki lekarzy wystawiających publicznym szpitalom faktury na setki tysięcy złotych. Jednym z najgłośniejszych był ortopeda z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Ciechanowie. W styczniu i lutym 2025 r. miał otrzymać łącznie 574 tys. zł.

Lekarz tłumaczył, że nie była to typowa miesięczna pensja. Najwyższa faktura obejmowała również inne należności, a wynagrodzenie za jedną operację wynosiło około 3 tys. zł. W lutym miał wykonać około 90 zabiegów, w tym endoprotezy, skomplikowane rekonstrukcje i operacje rewizyjne.

 

Lekarz: faktura to nie pensja

 

Ortopeda podkreślał, że w przypadku kontraktu medycznego kwota na fakturze nie jest równoznaczna z dochodem „na rękę”. Trzeba od niej odliczyć podatki, składki, koszty działalności i ubezpieczenie. Jego zdaniem stawka odzwierciedlała także wieloletnie doświadczenie, kwalifikacje oraz odpowiedzialność związaną z wykonywanymi zabiegami.

Dyrekcja szpitala wskazywała natomiast, że oczekiwania finansowe lekarza były zbyt wysokie. Po nieudanych negocjacjach umowę rozwiązano. Placówka przyznawała jednak, że nie miała merytorycznych zastrzeżeń do jego pracy.

 

Rząd proponuje 240 zł za godzinę

 

Nowa reforma ma ograniczyć podobne przypadki. Podstawowy miesięczny limit wynagrodzenia miałby odpowiadać 12-krotności płacy minimalnej, czyli około 58 tys. zł. Dla kierowników oddziałów i osób wykonujących szczególne zadania przewidziano wyższy próg – do około 76 tys. zł.

Ograniczenia mają objąć personel pracujący w publicznym systemie ochrony zdrowia. Nie dotyczyłyby lekarzy świadczących usługi wyłącznie komercyjnie. W wyjątkowych sytuacjach, np. przy brakach kadrowych, możliwe byłoby czasowe przekroczenie limitu godzin za zgodą prezesa NFZ.

 

Limity pomogą czy pogłębią braki?

 

Zwolennicy reformy przekonują, że pomoże ona ograniczyć presję płacową i ułatwi dyrektorom szpitali negocjowanie kontraktów. Krytycy ostrzegają jednak, że sztywne limity mogą skłonić najbardziej poszukiwanych specjalistów do przejścia do sektora prywatnego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama