W pierwszym półroczu 2026 r. produkcja sprzedana piwa alkoholowego była o 11,9 proc. niższa niż rok wcześniej. W tym samym czasie w przypadku piw 0,0 odnotowano wzrost o 16,2 proc., a tylko w czerwcu – aż o 30,1 proc. rok do roku. Dane przekazał Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie, powołując się na statystyki GUS.
Piwo traci już od kilku lat
Nie jest to jednorazowe załamanie. Według Browarów Polskich rynek piwa kurczy się ósmy rok z rzędu. Między 2018 a 2025 r. ubyło z niego ponad 7,5 mln hektolitrów. Branża podkreśla, że rosnący segment bezalkoholowy jest nadal za mały, by zrekompensować spadek tradycyjnego piwa.
Kierunek potwierdzają również niezależne dane ze sklepów małoformatowych. Polska Izba Handlu, powołując się na CMR, podała, że w maju sprzedaż piwa w takich sklepach spadła wolumenowo o 2 proc. rok do roku, podczas gdy piwa bezalkoholowego sprzedano aż o około 30 proc. więcej.
Polacy rzeczywiście piją mniej?
Dane sprzedażowe nie wystarczą, żeby stwierdzić, że każdy konsument rezygnuje z alkoholu. Widać jednak szerszą zmianę zachowań.
W lipcowym badaniu CBOS 73 proc. dorosłych Polaków deklarowało, że zdarza im się pić alkohol. To najmniej w blisko 30-letniej historii tego badania i o 8 punktów procentowych mniej niż w 2019 r. Jednocześnie 23 proc. badanych deklarowało abstynencję.
Zmienia się też pozycja samego piwa. Jako preferowany napój alkoholowy wskazało je 30 proc. badanych – o 9 punktów procentowych mniej niż siedem lat wcześniej. Wino wybrało 32 proc.
To sugeruje, że za słabszym wynikiem rynku stoi nie tylko zamiana zwykłego piwa na „zerówki”, ale również szersze ograniczanie alkoholu i zmiana gustów konsumentów.
"Zerówki” przestają być niszą
Browary Polskie wskazują, że piwa 0,0 coraz częściej wybierają m.in. kierowcy, osoby aktywne zawodowo i konsumenci świadomie ograniczający alkohol. To jednak ocena organizacji reprezentującej producentów, a nie niezależne badanie zachowań konsumenckich.
Jedno jest natomiast dobrze widoczne w danych: tradycyjne piwo traci, a segment bezalkoholowy szybko rośnie. Na razie nie jest jednak na tyle duży, by zatrzymać kurczenie się całego rynku.


Napisz komentarz
Komentarze