Do zdarzenia doszło w sobotę po godzinie 12.00 na wiadukcie przy ulicy 30 Stycznia w Tczewie. Jak ustalili pracujący na miejscu policjanci, 36-letni kierujący BMW stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego doprowadził do czołowego zderzenia z Hondą, którą kierował 55-letni mężczyzna.
O godz. 12:33 otrzymaliśmy zgłoszenie, iż na ul. 30 Stycznia doszło do kolizji dwóch pojazdów osobowych. Na miejsce zadysponowano dwa zastępy z JRG Tczew. Po dotarciu straży zastali jeden uszkodzony pojazd. Z uzyskanych informacji wynikało, że pojazd będący sprawcą odjechał z miejsca zdarzenia, a jego kierowca może być pod wpływem alkoholu.
- kpt. Michał Myrda - Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Tczewie
Po zdarzeniu sprawca próbował oddalić się z miejsca. W tym czasie w pobliżu znajdował się policjant Referatu Patrolowo-Interwencyjnego Wydziału Prewencji tczewskiej komendy, który był w czasie wolnym od służby. Funkcjonariusz natychmiast zareagował. Podjął pościg za mężczyzną, a następnie, przedstawiając się jako policjant i okazując legitymację służbową, wydał mu polecenie zatrzymania się. 36-latek nie zamierzał jednak podporządkować się poleceniom funkcjonariusza. Chcąc uniknąć zatrzymania, próbował uderzać policjanta pięściami, odpychał go, a następnie kierował wobec niego groźby, próbując zmusić go do odstąpienia od wykonywania czynności służbowych. Policjant skutecznie obezwładnił mężczyznę i go zatrzymał, a następnie przekazał go przybyłym na miejsce funkcjonariuszom.
Co grozi niepokornemu kierowcy?
Od zatrzymanego 36-latka wyczuwalny był silny zapach alkoholu. Mężczyzna odmówił poddania się badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. W związku z tym została od niego pobrana krew do dalszych badań laboratoryjnych, które pozwolą ustalić, czy znajdował się pod wpływem alkoholu lub innych środków psychoaktywnych. 36-latek usłyszał zarzuty dotyczące znieważenia funkcjonariusza, naruszenia jego nietykalności cielesnej oraz kierowania wobec niego gróźb karalnych. Jeżeli wyniki badań krwi potwierdzą, że w chwili zdarzenia znajdował się w stanie nietrzeźwości, mężczyzna usłyszy kolejne zarzuty.

Postawa funkcjonariusza zasługuje na szczególne uznanie. Choć nie pełnił służby, nie odwrócił wzroku i nie przeszedł obojętnie obok zdarzenia, w którym zagrożone było bezpieczeństwo innych osób. Zareagował, podjął pościg i doprowadził do zatrzymania sprawcy. Służba policjanta nie kończy się jednak wraz ze zdjęciem munduru. To przede wszystkim odpowiedzialność i gotowość do reagowania wtedy, gdy ktoś potrzebuje pomocy.
- Komenda Powiatowa Policji w Tczewie


Napisz komentarz
Komentarze