Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 11 września 2026 10:56
Reklama

Życie warte więcej niż kilkaset złotych. Jak działać przy zamkniętych rogatkach?

Studio Radia Tczew odwiedził Przemysław Zieliński z zespołu prasowego PKP PLK. Podczas rozmowy nasz gość przekazał kierowcom jak uniknąć tragedii na przejazdach kolejowych.
Życie warte więcej niż kilkaset złotych. Jak działać przy zamkniętych rogatkach?
Przemysław Zieliński z zespołu prasowego PKP PLK

Autor: Janek Krupiński

 

W ostatnim czasie na przejeździe kolejowym znajdującym się przy stacji Gdańsk Lipce doszło do dwóch niebezpiecznych zdarzeń z czego jedna zakończyła się paraliżem praktycznie całego ruchu kolejowego w województwie Pomorskim. 

 

Do pierwszego wypadku doszło w czwartek, 3 września przed godziną 14. Pospieszny Intercity Bachus jadący z Gdyni Głównej do Zielonej Góry uderzył w naczepę ciężarówki, którą kierował 42-letni obywatel Bośni i Hercegowiny. Z ustaleń policjantów wynika, że samochód ciężarowy wjechał na przejazd kolejowy po tym, jak zapory zaczęły się opuszczać. Maszynista nie miał szans wyhamować, a prowadzony przez niego skład, którym podróżowało blisko 300 osób uderzył w przeszkodę z dość sporą prędkością. Na szczęście nikt z pasażerów i obsługi pociągu nie odniósł obrażeń. Kierowcę ciężarówki zabrano do szpitala. Badanie trzeźwości potwierdziło, że zarówno Bośniak jak i kolejarz prowadzący pociąg byli trzeźwi.

 

Dzień po tym zdarzeniu znów doszło do niebezpiecznej sytuacji w tym samym miejscu. Kobieta wjechała samochodem na przejazd mimo czerwonego światła. Chwilę później rogatki się zamknęły i uwięziły pojazd spanikowanej kobiety na torowisku. Z pomocą ruszyli kierowcy z pobliskich aut, którzy wyłamali rogatki. Jednak zanim sprawczyni zamieszania zorientowała się w sytuacji i zaczęła cofać, pociąg Intercity przejechał przez torowisko, nieznacznie mijając zderzak srebrnego SUVa. Choć nie doszło do zderzenia, incydent spowodował kolejne, kilkunastominutowe opóźnienia na kolei.

 

Przejazd kolejowo-drogowy w ciągu ul. Niegowskiej przy przystanku Gdańsk Lipce jest prawidłowo oznakowany. Jest to przejazd kategorii B, czyli wyposażony w sygnalizację świetną i dźwiękową oraz w rogatki. Na tych przejazdach wyznacznikiem dla kierowcy jest zawsze czerwone światło na sygnalizatorze, nigdy rogatka. Tak samo jak na skrzyżowaniach zwykłych dróg obowiązuje czerwone światło dla kierowców. Gdy czerwone pulsujące światło pojawia się na sygnalizatorze to nigdy nie wjeżdżamy na tory, ponieważ zbliża się pociąg. W tej sytuacji niestety kierowcy zlekceważyli to światło, wjechali pod opadające rogatki i utknęli między rogatkami na przejeździe. 

- Przemysław Zieliński

 

"Koszt naprawy rogatki jest jak koszt poprawy lakieru w naszym samochodzie"


Wiele osób może nie zdawać sobie sprawy z tego, że gdy już znajdziemy się za rogatką to możemy ją łatwo wyłamać samochodem bądź też własnoręcznie. Przemysław Zieliński z zespołu prasowego PKP PLK wyjaśnił podczas rozmowy na naszej antenie, jak działać gdy barierki się zamkną.

 

Jeśli auto jest sprawne, zjeżdżamy z toru wyłamując rogatkę. Tak naprawdę siła nacisku, która jest potrzebna, aby wyłamać bezpiecznik drąga jest bardzo niewielka i nawet kilkuletnie dziecko potrafi to zrobić przy odpowiednim nacisku. 

- Przemysław Zieliński

 

Koszt naprawy wyłamanej rogatki wynosi kilkaset złotych. Wszystkie koszty związane z jej naprawą ponosi kierowca, który dokonał wyłamania. Przedstawiciel PKP PLK podkreśla jednak, że kwota ta jest całkowicie niewspółmierna do wartości ludzkiego życia i zdrowia. W sytuacji, gdy pojazd utknie między opuszczonymi rogatkami, nie należy się wahać ani zastanawiać nad kosztami naprawy czy ewentualnym uszkodzeniem lakieru, lecz natychmiast dodać gazu i bezpiecznie zjechać z przejazdu, wyłamując rogatkę. 

 

Co zrobić gdy auto nie może zjechać z torowiska?

 

W sytuacji bezpośredniego zagrożenia (np. gdy samochód zgaśnie na torach i nie można nim zjechać) należy niezwłocznie opuścić pojazd wraz z pasażerami i oddalić się od torowiska. Ważne jest aby natychmiast zadzwonić pod numer 112 i podać dyspozytorowi indywidualny numer przejazdu z żółtej naklejki, która znajduje się na każdym przejeździe kolejowo-drogowym w Polsce.

 

Podajemy dyspozytorowi numer przejazdu, wówczas dzwoni on do naszych służb. W tym momencie jesteśmy w stanie wstrzymać ruch pociągów w tej lokalizacji i zapobiec tragedii.

- Przemysław Zieliński

 

Pełna rozmowa z Przemysławem Zielińskim dostępna jest poniżej. Oprócz tematów bezpieczeństwa na kolei porozmawialiśmy także o powrocie pociągów na linię kolejową nr 256 Szymankowo - Nowy Dwór Gdański.

 

 

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama