Afera Zondacrypto zaczyna wystawiać polityczny rachunek. Z najnowszego sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” wynika, że 53 proc. Polaków uważa PiS za ugrupowanie najbardziej nią obciążone. Konfederację wskazało 24,8 proc. badanych, a Koalicję Obywatelską – 22,2 proc.
41 proc. wyborców opozycji wskazuje PiS
Najciekawsze jest jednak nie samo pierwsze miejsce PiS, lecz rozkład odpowiedzi w poszczególnych elektoratach.
Wśród wyborców ugrupowań obecnej koalicji rządzącej aż 86 proc. wskazuje PiS. Taki wynik można byłoby łatwo tłumaczyć ostrym politycznym podziałem. Problem PiS zaczyna się jednak po spojrzeniu na odpowiedzi wyborców opozycji.
W tej grupie 49 proc. uważa, że afera obciąża KO, ale aż 41 proc. wskazuje również PiS. Oznacza to, że negatywne skojarzenie Zondacrypto z partią Jarosława Kaczyńskiego wyraźnie wychodzi poza elektorat jej politycznych przeciwników.
W przypadku KO podobnego efektu nie widać. To właśnie ten wynik jest jednym z najważniejszych sygnałów wypływających z badania.
Polityczne wątki afery Zondacrypto
Sondaż pojawia się w momencie, gdy śledztwo dotyczące giełdy kryptowalut odsłania kolejne polityczne wątki.
Jednym z nich są kontakty posła PiS Michała Moskala z byłym szefem Zondacrypto Przemysławem Kralem. Polityk spotkał się z nim w 2025 r. na Ibizie. Później angażował się w sprawy dotyczące regulacji rynku kryptowalut. Moskal zapewniał, że koszty związane z wyjazdem pokrył ostatecznie z własnych pieniędzy.
W sprawie pojawiło się również nazwisko prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza. Według medialnych ustaleń miał otrzymać od Krala luksusowy zegarek wart około 40 tys. euro.
„Rzeczpospolita” informowała ponadto o zeznaniach Krala dotyczących marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego z PiS. Stawiarski odrzuca przedstawianą przez niego wersję wydarzeń.
PiS odpowiada i wskazuje na obecny rząd
PiS próbuje odwrócić polityczny kierunek afery. Politycy tej partii zwracają uwagę, że KO rządzi od końca 2023 r., a problemy związane z Zondacrypto nie doprowadziły wcześniej do skutecznego przecięcia działalności giełdy.
Obecna władza odpowiada, przypominając m.in. o postępowaniach prowadzonych w okresie rządów PiS. Premier Donald Tusk wykorzystuje sprawę do punktowania związków ludzi Zondacrypto ze środowiskiem prawicy.
Na razie sondaż pokazuje jednak, że polityczna odpowiedzialność rozkłada się bardzo nierówno. PiS wskazuje ponad połowa badanych, KO – nieco ponad jedna piąta. Jeszcze ważniejsze jest to, że PiS obciążają aferą nie tylko wyborcy rządzącej koalicji. Robi to również znaczna część wyborców partii opozycyjnych.
Polacy chcą komisji śledczej? Wynik jest bardzo wyrównany
IBRiS zapytał również Polaków, czy Sejm powinien powołać komisję śledczą, która zajęłaby się aferą Zondacrypto. Za takim rozwiązaniem opowiedziało się 46,6 proc. badanych, przeciw było 43,3 proc., a 10,1 proc. nie miało zdania.
Jeszcze ciekawiej wyglądają odpowiedzi poszczególnych elektoratów. Wśród wyborców obecnej koalicji rządzącej 59,4 proc. jest przeciwnych powołaniu komisji śledczej. Sama koalicja również nie zamierza jej tworzyć, argumentując, że sprawę powinny wyjaśnić prokuratura i inne właściwe organy państwa.


Napisz komentarz
Komentarze