Nie każdy spadek to korzyść. Bywa, że zostają po bliskim głównie długi: niespłacone kredyty, chwilówki, zaległości, o których rodzina dowiaduje się dopiero po pogrzebie. Prawo daje wtedy konkretne narzędzia obrony, ale wszystkie działają w ścisłych terminach — i właśnie o czas najczęściej toczy się gra. Wskazówki w tym poradniku opracowała Kancelaria Adwokacka Daria Bukowska.
Sześć miesięcy — ale od kiedy?
Na decyzję o przyjęciu lub odrzuceniu spadku jest sześć miesięcy — art. 1015 Kodeksu cywilnego. Termin ten nie biegnie jednak od śmierci spadkodawcy, lecz od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swojego powołania do spadku — najczęściej od momentu, gdy dociera do niego informacja o śmierci i o tym, że dziedziczy.
To rozróżnienie bywa decydujące, zwłaszcza gdy ze zmarłym nie było kontaktu od lat. Liczenie terminu od właściwej daty potrafi przesądzić o całej sprawie, dlatego ten moment trzeba ustalić bardzo dokładnie.
Co się dzieje, gdy spadkobierca nie zrobi nic
Milczenie nie jest dziś tak groźne, jak bywało dawniej. Jeśli w ciągu sześciu miesięcy nie zostanie złożone żadne oświadczenie, spadek przyjmuje się z dobrodziejstwem inwentarza — co oznacza odpowiedzialność za długi spadkowe tylko do wartości odziedziczonego majątku.
To istotna ochrona, ale nie zwalnia z czujności. Ustalenie stanu majątku i długów oraz sporządzenie spisu lub wykazu inwentarza bywa złożone, a wierzyciele potrafią być aktywni. Gdy przewaga długów jest prawdopodobna, bezpieczniejszą drogą jest świadome odrzucenie spadku, a nie bierne czekanie.
Odrzucenie przesuwa spadek dalej — w tym na dzieci
Odrzucenie spadku ma skutek, o którym wiele osób zapomina: spadkobiercę traktuje się tak, jakby nie dożył otwarcia spadku. Dług nie znika — przechodzi na kolejne osoby w kolejności dziedziczenia, czyli najczęściej na dzieci osoby odrzucającej.
Dlatego odrzucenia nie planuje się pojedynczo, lecz dla całej linii spadkobierców naraz. W praktyce oznacza to często konieczność złożenia oświadczeń także w imieniu małoletnich.
Małoletnie dzieci — tu potrzebna jest szczególna ostrożność
Odrzucenie spadku w imieniu małoletniego dziecka to materia, w której przepisy w ostatnich latach się zmieniały, a tryb postępowania bywa różny w zależności od sytuacji rodzinnej. Co do zasady wymaga to zgody sądu opiekuńczego lub zachowania szczególnej procedury — i jest to element, który bezwzględnie trzeba sprawdzić indywidualnie.
Pomyłka w tym miejscu bywa kosztowna, bo może oznaczać obciążenie dziecka długiem, którego rodzic zdążył się już pozbyć. To jeden z tych momentów, w których konsultacja z prawnikiem zwraca się wielokrotnie.
Windykatorzy dzwonią, choć sprawa spadkowa się nie zaczęła
Telefony z żądaniem spłaty potrafią pojawić się, zanim cokolwiek formalnie się rozstrzygnie. Dopóki spadek nie został przyjęty, spadkobierca nie jest automatycznie zobowiązany do spłaty cudzych długów — i nie musi pod presją deklarować, że zapłaci.
Rozsądną linią jest spokojna, rzeczowa informacja, że sprawa spadkowa jest w toku, oraz nieskładanie pochopnych obietnic. Wszystko, co istotne, warto zapisywać.

