Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 6 listopada 2026 13:45
Reklama

Trujący dym z komina sąsiada. Niemal połowa Polaków ma ten problem

Gryzący dym, smród i zamknięte okna. Wystarczy jeden sąsiad-truciciel, żeby życie całej ulicy stało się uciążliwe. Nowe badanie ujawnia skalę tego problemu.
Trujący dym z komina sąsiada. Niemal połowa Polaków ma ten problem

Źródło: ChatGPT

 

Wieczorem z komina zaczyna wydobywać się gryzący dym. Nie można otworzyć okien, wywiesić prania ani wyjść na podwórze. Podejrzenie pada na śmieci wrzucane do pieca zamiast opału. 

Choć takie praktyki są zabronione, w Polsce wciąż stanowią poważny problem. Pokazują to najnowsze wyniki badania SW Research. Warto je poznać, bo sezon grzewczy ruszył na dobre.

 

Co drugi Polak spotyka się z paleniem śmieci

 

Z badania przeprowadzonego na zlecenie Plastics Europe Polska wynika, że 48 proc. Polaków styka się ze spalaniem odpadów w gospodarstwach domowych. Aż 14 proc. deklaruje, że obserwuje takie sytuacje bardzo często.

Najczęściej problem pojawia się tuż za płotem. Wśród osób, które zetknęły się ze spalaniem odpadów, 49 proc. wskazuje domy sąsiadów. Tyle samo dostrzega ten proceder w gospodarstwach mijanych podczas podróży. Kolejne 18 proc. wymienia znajomych, a 13 proc. członków rodziny.

Co więcej, 12 proc. respondentów przyznaje, że sami spalają odpady z tworzyw sztucznych. To pokazuje, że problem nie ogranicza się do pojedynczych przypadków.

 

Wiedzą, że trują. Dlaczego więc nadal to robią?

 

Najbardziej zaskakujący jest rozdźwięk między świadomością a zachowaniem. Aż 84 proc. badanych uważa spalanie śmieci w domowych piecach za szkodliwe.

Najsilniejszym argumentem przeciwko takim praktykom okazują się zanieczyszczenie środowiska i uciążliwy zapach. Każdy z nich wskazuje 41 proc. respondentów. Niemal co piątego odstrasza groźba kary.

Znacznie słabiej przemawia argument dotyczący recyklingu. Choć 89 proc. Polaków wie, że tworzywa sztuczne można ponownie przetwarzać, niespełna 8 proc. uznaje utratę cennych surowców za najważniejszy powód do tego, żeby nie wrzucać plastiku do pieca.

 

Nawet 5000 zł grzywny

 

Przypomnijmy więc, że spalanie odpadów w domowych piecach jest zabronione. Podczas spalania plastikowych opakowań, lakierowanego drewna czy innych śmieci mogą powstawać niebezpieczne dla zdrowia substancje. Zanieczyszczenia trafiają do powietrza, którym oddychają również mieszkańcy sąsiednich posesji.

Za nielegalne spalanie odpadów grozi mandat do 500 zł, a w określonych przypadkach zbiegu wykroczeń do 1000 zł. Jeżeli sprawa trafi do sądu, grzywna może wynieść nawet 5000 zł. Przepisy przewidują również możliwość zastosowania kary aresztu.

 

Co zrobić, gdy podejrzewamy, że sąsiad pali śmieciami? 

 

Można zawiadomić straż miejską lub gminną albo urząd miasta/gminy. Upoważnieni kontrolerzy mogą sprawdzić palenisko i wykorzystywany opał, a w uzasadnionych przypadkach pobrać próbki do badań.

Warto jednak pamiętać, że sam ciemny dym czy nieprzyjemny zapach nie stanowią jeszcze jednoznacznego dowodu spalania odpadów.

Najnowsze badanie pokazuje, że sama wiedza o szkodliwości palenia śmieci nie wystarcza. A wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego problem ponownie staje się szczególnie dotkliwy. Bo dym z jednego komina nie zatrzymuje się na granicy posesji. Oddychają nim wszyscy sąsiedzi.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

W Twojej okolicy dzieje się coś, czym warto się podzielić z innymi? Coś Cię martwi, a my możemy pomóc? A może jesteś organizatorem wydarzenia i chcesz je dodać do naszego kalendarza? Napisz do nas na: [email protected].

Reklama