To zasługa głównie rządowych dopłat do takich aut, ale także chińskiej inwazji motoryzacyjnej na europejski rynek.
Kilkadziesiąt tysięcy złotych na kupno samochodu elektrycznego plus bonus za zezłomowanie spalinowego auta. To nowy pomysł, który lada dzień wchodzi w życie. Wraca też idea dopłacania do rowerów elektrycznych.
Kierowcy mają zauważyć i odczuć zmiany, jakie zachodzą na drogach. Plan zakłada m.in. uzbrojenie ich w ładowarki. Ale to nie wszystko.
Wrzesień był symbolicznym miesiącem dla polskiego sektora elektromobilności – mówi ekspert, a samochodów elektrycznych na polskich drogach przybywa.
Zakaz sprzedaży nowych samochodów spalinowych w Unii Europejskiej może nam się odbić czkawką. Jak prognozują specjaliści, Polskę zaleją używane samochody.