Jedni z lenistwa, inni ze strachu. Dlaczego Polacy nie chcą się szczepić?

  • 26.01.2022, 11:01
  • News4Media
Jedni z lenistwa, inni ze strachu. Dlaczego Polacy nie chcą się szczepić? iStock

Podziel się:

Oceń:

Jedni w obawie o swoje zdrowie oczekują możliwości przyjęcia kolejnej dawki szczepionki, inni zaś bronią się przed zabiegiem jak tylko mogą. Z czego wynika negatywne nastawienie Polaków do wakcynacji i jakie jest w tej kwestii zdanie eksperta?

Wielu z nas nie chce się szczepić

 

RMF FM i Dziennik Gazeta Prawna zleciły firmie United Surveys sprawdzenie, dlaczego znaczna część Polaków nadal nie zdecydowała się na wzmocnienie swojej odporności przed COVID-19 poprzez przyjęcie szczepionki. Autorzy publikacji przypominają, że akcja podawania preparatów przeciwwirusowych rozpoczęła się w grudniu 2020 roku, jednak dotychczas z takiej możliwości skorzystało niespełna 60 proc. z nas. Jakie są tego powody?

Według respondentów badania, najczęstszym powodem, dla którego pacjenci odmawiają szczepienia jest obawa przed zagrożeniem, jakie mógłby powodować preparat (64, proc. odpowiedzi). Z kolei 46,8 proc. ankietowanych zupełnie nie uznaje istnienia pandemii. 44,9 proc. badanych nie ma zaufania do nauki; 41,5 proc. zaś – do państwa. Poddanie się szczepieniu to uleganie presji – tak uważa 40,7 proc. uczestników przedsięwzięcia. 32,2 proc. z nich twierdzi, że niechęć do szczepienia spowodowana jest historią innego człowieka, któremu zaszkodził zabieg. 31,9 proc. podejmuje decyzję po namowach rodziny i bliskich przeciwnych szczepieniom. Respondenci wskazali również, że część osób wciąż waha się przed przyjęciem wakcyny (33,7 proc. odpowiedzi). 17,4 ankietowanych wskazało, że Polakom nie chce się szczepić; 3,9 proc. uważa, że nie mają na to czasu; 2,4 proc. nie ma żadnego zdania w tym temacie.

 

Ekspert nie ma złudzeń

 

W rozmowie z Interią na temat szczepień wypowiedział się prof. Maciej Banach z Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Specjalista uważa, że w niektórych grupach najbardziej narażonych na zachorowanie powinien zostać wprowadzony obowiązek przyjęcia preparatu (m.in. nauczyciele czy osoby starsze).

 

Niestety, (w Polsce) wciąż (wyszczepienie) sięga 57-58 proc., nie mamy nawet poziomu 60 proc. wyszczepienia. Problemem jest również to, że tylko jedna czwarta osób, które się zaszczepiły dwoma dawkami lub jedną (w przypadku preparatu firmy Johnson & Johnson) przyjęła dawkę przypominającą, tzw. booster. Z najnowszych danych z USA wynika, że przyjęcie dwóch dawek szczepionki (np. mRNA) zmniejsza ryzyko zgonu z powodu COVID-19 trzynastokrotnie, a po dawce przypominającej spada ono aż 97 razy. To znaczna ochrona przed najcięższymi powikłaniami i zgonem.



Prof. Banach za obowiązkowymi szczepieniami opowiada się już od kilkunastu miesięcy. Ekspert chciałby pójść za wzorem Austrii, gdzie od 1 lutego zabiegowi musi poddać się każda dorosła osoba.

News4Media

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.radiotczew.pl. Telkab Sp. z o.o. z siedzibą w Tczewie, ul. Jagiellońska 55 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe