Sezon na wypalanie łąk trwa w najlepsze. Nawet mandaty nie pomagają

  • 21.03.2022, 15:32
  • News4Media
Sezon na wypalanie łąk trwa w najlepsze. Nawet mandaty nie pomagają Georg Pik Wikipedia

Podziel się:

Oceń:

Nie ma dnia, żeby strażacy nie wyjeżdżali do pożaru traw i łąk. Jak co roku, w całej Polsce pojawia się ogień.

Cyklicznie na przełomie zimy i wiosny w kraju odnotowuje się liczne przypadki pożarów mających związek z nielegalnym procederem wypalania traw, trzcinowisk lub pozostałości po zeszłorocznych zbiorach. Praktyka ta zazwyczaj prowadzi do powstania wielu zagrożeń dla życia i zdrowia człowieka, zwierząt, a także środowiska naturalnego” – podsumowuje policja. I dodaje, że taki ogień wymyka się spod kontroli. Wiatr spycha płomienie w stronę lasów, gospodarstw i domów.

Tak było na przykład w niedzielę 20 marca w okolicach jezioro Piaseczno (województwo lubelskie). Tylko szybki przyjazd straży pożarnej sprawił, że ogień nie zajął pobliskich domków letniskowych. Podobne przypadki strażacy odnotowują w całym kraju. 

 

Od palącego się poszycia gleby zapaleniu ulega podziemna warstwa torfu, który może zalegać nawet do kilkunastu metrów w głąb. Są to pożary długotrwałe (nawet do kilku miesięcy) i wyjątkowo trudne do ugaszenia. Ponadto w przypadku, gdy zwykła łąka po pożarze regeneruje się przez kilka lat, to pokłady torfu potrzebują na to kilku tysięcy lat.

- straż pożarna

 

Jaki mandat?

 

Każdy, kto zostanie przyłapany na wypalaniu traw, musi liczyć się z kosztownymi konsekwencjami. Może skończyć się na uznaniu takiego działania jako wykroczenie, za co grozi od 5 do 30 dni aresztu, grzywna (od 20 do 5 tys. zł) albo nagana. Gdy jednak dojdzie do przestępstwa, to skutki są poważniejsze. „ (…) zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać pożaru, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10” – czytamy w Kodeksie karnym. Gdy jednak w pożarze ktoś zginął lub ciężko ucierpiał ta kara może sięgnąć do 12 więzienia.

 

W kontekście analizowanej problematyki istotny wydaje się również zapis art. 181 § 1 Kodeksu karnego sankcjonujący przypadki spowodowania zniszczeń w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, których to sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

- policja

 

Rolniku!

 

W walkę z tym zjawiskiem włączyła się także Unia Europejska. Zasady jej polityki rolnej wskazują, że za wypalanie traw rolnik może stracić dopłaty unijne.

 

Prawo do nakładania kar ma również Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. By ubiegać się o płatności bezpośrednie oraz płatności obszarowe PROW, rolnicy są zobligowani m.in. do niewypalania gruntów rolnych. Złamanie tego zobowiązania grozi nałożeniem kary finansowej zmniejszającej wszystkie otrzymywane płatności od 1 proc. wzwyż – w zależności od stopnia winy rolnika.

- ARiMR

 

ARiMR dodaje, że wyższe kary przewidziane są dla tych, którzy świadomie wypalają grunty rolne. Takie osoby muszą się liczyć z obniżeniem płatności nawet o 25 proc.

„Agencja może również pozbawić beneficjenta całej kwoty płatności bezpośrednich za dany rok, jeśli stwierdzone zostanie uporczywe nieprzestrzeganie zakazu wypalania traw” - dodają urzędnicy. I wyliczają, że od 2015 r. ARiMR za wypalanie gruntów rolnych nałożyła sankcje na 137 rolników.

News4Media

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.radiotczew.pl. Telkab Sp. z o.o. z siedzibą w Tczewie, ul. Jagiellońska 55 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe