Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 10 lutego 2026 02:14
Reklama
Reklama

Wyrok w głośnej sprawie. Sąd ukarał kierowcę za agresję drogową [VIDEO]

O zachowaniu tego kierowcy swego czasu było głośno w całej Polsce. Właśnie zapadł wyrok w jego sprawie. Nie za spowodowanie wypadku, ale za agresję drogową.

 

Agresywni kierowcy na polskich drogach

 

Agresja drogowa to nie tylko brak poszanowania dla przepisów i jazda z nadmierną prędkością. To dziwne zachowania, które mogą doprowadzić do tragedii. To postawa kierowców, którzy wyzywają innych, krzyczą na nich, jadą zderzak w zderzak. Takich zachowań można wyliczyć jeszcze wiele i chyba nie ma kierowcy, który nie spotkałby tego rodzaju agresora na drodze.

Sprawa jest na tyle poważna, że już dawno w każdej komendzie wojewódzkiej policji powstały specjalne adresy mailowe do zgłaszania agresywnych zachowań kierowców. 

 

Lista adresów:

To właśnie tam należy wysyłać filmy z niewłaściwymi zachowaniami kierowców. 

 

Odjechał z miejsca zdarzenia

 

Jak ważne jest eliminowanie takich użytkowników dróg pokazują wydarzenia z sierpnia 2022 roku. Właśnie wtedy na drodze ekspresowej S7 między Ostródą a Olsztynkiem (woj. warmińsko-mazurskie) kierujący volkswagenem złośliwie zajechał drogę i bez uzasadnionego powodu zahamował tuż przed seatem, którym podróżowało małżeństwo z czteroletnim synkiem. 

VW jechał Jarosław, a seat – co dokładnie widać na nagraniu – wpadł w poślizg i uderzył w przydrożne bariery. Film bardzo szybko rozszedł się w internecie, a pokrzywdzony kierowca prosił o pomoc w ustaleniu sprawcy. Volkswagen odjechał z miejsca zdarzenia. 

 

 

Na szczęście udało się go namierzyć. Jarosław W. został właśnie uznany za winnego niezachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami i spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym i skazany na karę 15 tys. zł grzywny oraz zakaz prowadzenia pojazdów przez rok i dwa miesiące. 

Obwiniony nie przyznał się do winy. Zaprzeczył, żeby kierował volkswagenem i nie podał, kto siedział za kierownicą. Udało się jednak udowodnić jego winę m.in. dzięki danym z logowania telefonu mężczyzny. Na tej podstawie ustalono, że to Jarosław W. kierował samochodem. Wyrok nie jest prawomocny. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama