Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 30 stycznia 2026 00:22
Reklama
Reklama

Okradł sąd na miliony złotych. Wpadł na gorącym uczynku

Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko byłemu pracownikowi sekretariatu jednego z wydziałów sądu. 40-letni mężczyzna jest oskarżony o milionowe oszustwa.
Okradł sąd na miliony złotych. Wpadł na gorącym uczynku

Autor: Canva

 

Na liście zarzutów są m.in. – jak wylicza Prokuratura Regionalna w Łodzi – pranie brudnych pieniędzy, fałszowanie i posługiwanie się fałszywymi dokumentami i ukrywanie akt sądowych.

Akt oskarżenia to – jak czytamy na stronie prokuratury – efekt oceny dowodów zebranych w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi we współpracy z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym.

 

Wykorzystywał miejsce pracy i dostęp do systemów sądowych

 

Były już pracownik sekretariatu w jednym z wydziałów Sądu Okręgowego w Łodzi działał od stycznia 2015 do stycznia 2025 r. W tym czasie wykorzystywał miejsce pracy i dostęp do akt, dokumentów i systemów sądowych, wprowadzał w błąd służby finansowe sądu.

 

40-latek fabrykował dokumenty w postaci wniosków stron postępowań cywilnych o zwrot opłat sądowych oraz fałszował orzeczenia sądowe rozstrzygające o zwrocie tych opłat. Dokonywał też modyfikacji w systemie informatycznym sądu, a sfabrykowane pisma z poleceniem przelania rzekomo zwracanych opłat przesyłał służbom finansowym sądu.

wyjaśnia cytowany w komunikacie prokuratury Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Łodzi

 

W ten sposób miał wyłudzić ponad 3,1 mln zł.

 

Z kradzionych pieniędzy finansował swoje wydatki

 

Według ustaleń prokuratury, oskarżony wskazywał w spreparowanych dokumentach własne rachunki bankowe jako konta stron postępowań sądowych. Sąd przelewał pieniądze na jedno z kont oskarżonego. W sumie mężczyzna otworzył ich kilkadziesiąt, w większości na własne dane osobowe. Wyłudzone pieniądze wypłacał w bankomatach albo wielokrotnie przelewał na inne rachunki bankowe.

Z wyłudzonych pieniędzy oskarżony spłacał karty kredytowe, płatności z tytułu najmu samochodów, umów leasingowych, polis ubezpieczeniowych, rat kredytów. Pokrywał nimi także koszty wycieczek, zakupów spożywczych i odzieżowych, oraz opłacał koszty budowy i wyposażenia domu.

Według prokuratora śledztwo wykazało, że z wyłudzonych pieniędzy udzielał też pożyczek.

 

Z oszustw uczynił sobie stałe źródło dochodów

 

Mężczyzna został zatrzymany w styczniu br. w siedzibie sądu, gdy usiłował dokonać kolejnego oszustwa. Podczas przeszukania u oskarżonego znaleźliśmy akta główne kilku postępowań sądowych, które prawdopodobnie bezprawnie przechowywał, celem ukrycia części działalności przestępczej.

– relacjonuje Krzysztof Kopania

 

Prokuratura uznała, że 40-latek uczynił sobie z oszustw stałe źródło dochodów. Grozi mu za to do 15 lat więzienia

 

W początkowym stadium postępowania żonie  oskarżonego i powiązanej z nim rodzinnie kobiecie, także zatrudnionej w sekretariacie sądowym, przedstawiono zarzuty prania brudnych pieniędzy. Ostatecznie całokształt  dowodów nie dostarczył jednakże podstaw do skierowania przeciwko nim aktu oskarżeni. Dlatego postępowanie w tej części zostało umorzone.

– podsumowuje rzecznik prokuratury

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama