Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 10 lutego 2026 23:57
Reklama
Reklama

To już historia #13: Strzygi, purtki i srele. O demonologii Kociewia

Jeśli chodzi o teren Pomorza i o teren Kociewia, mamy ten bardzo wielki poważny problem w przeciwieństwie na przykład do południa Polski, że nasz teren nigdy nie był porządnie przebadany etnograficznie - mówi Kamila Gillmeister z Fabryki Sztuk.
To już historia #13: Strzygi, purtki i srele. O demonologii Kociewia
Kamila Gillmeister z Fabryki Sztuk

Autor: Dawid Komorowski

 

W pierwszej części 13. odcinka Bartosz Listewnik omówił kolejną tczewską ulicę. Tym razem wziął na warsztat Suchostrzycką:

 

 

W głównej odsłonie audycji gościliśmy kierowniczkę działu wystawienniczo-edukacyjnego Fabryki Sztuk Kamilę Gillmeister. Porozmawialiśmy na temat demonologii, czyli nauce poświęconej wyobrażeniom o wierzeniach dawnych pokoleń. Czy Kociewie może pochwalić się charakterystycznymi elementami w tej dziedzinie? Według etnolożki jest z tym problem. 

 

My tak naprawdę nie mamy porządnego materiału. To są jakieś źródła z lat 30. XX wieku. Na przykład "Rok obrzędowy na Pomorzu" profesor [Bożeny - przyp. red.] Stelmanowskiej. Stamtąd jakieś informacje możemy wyciągnąć. Możemy coś wyczytać z badań księdza doktora Władysława Łęgi, który w latach 60. wydał książkę "Okolice Świecia. Materiały etnograficzne". To są naprawdę strzępki informacji. Wiemy o kilku kilku postaciach

- mówi Gillmeister

 

Powtarzające się sylwetki, to m.in. diabeł purtk, smętek czy kubaś.

 

Kubasie to były diabełki, które zamieszkiwały sady. Były nimi straszone dzieci. Kiedy byłyby niegrzeczne albo chociłyby po terenach, po których nie powinny, to właśnie kubasie miały je porwać. W ogóle tymi wszystkimi postaciami ludzie tłumaczyli sobie jakoś świat.

 

Nasz gość tłumaczy, że niegdyś na wsi funkcjonowało zjawisko dwuwiary. Ówcześni mieszkańcy stworzyli panteon stworzeń połączonych z wierzeń pogańskich i chrześcijańskich. 

 

Oni to wszystko wymieszali i na przykład powstała czarownica. Ta postać nie istniała przed rozpowszechnieniem chrześcijaństwa na tych ziemiach. Tak samo diabły. Wcześniej były to istoty demoniczne. Sama nazwa diabeł pojawia się wraz z chrześcijaństwem.

- podkreśla pracowniczka Fabryki Sztuk

 

Zapraszamy do wysłuchania audycji, w której poruszyliśmy kwestie zainteresowania Kamili Gillmeister etnologią, sposobach na poznawaniu dawnych pomorskich wierzeń oraz o kociewskiej gwarze:

 

 

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama