Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 20 maja 2026 06:39
Reklama

To już historia #16: losy szpitala, który spalili czerwonoarmiści

Choć współcześni tczewianie kojarzą głównie szpital przy ulicy 30 Stycznia, historia miasta skrywa dzieje drugiej, równie ważnej placówki medycznej. Dzieje szpitala przy obecnej ulicy Ściegiennego (dawniej Langgarten) zaciekawiły historyka z Muzeum Zamkowego w Malborku - Ryszarda Rząda.
To już historia #16: losy szpitala, który spalili czerwonoarmiści


Ryszard Rząd pierwszy raz gościł w audycji "To już historia" w grudniu. Wówczas opowiadał o historii szpitala joanitów, który do dziś - już pod inną nazwą - mieści się przy ulicy 30 stycznia. Tym razem, w najnowszej odsłonie audycji historycznej, Ryszard Rząd opowiedział o nieistniejącej placówce szpitalnej, która do 1945 roku była prowadzona przez siostry wincentki. 

 

Tam, gdzie był szpital, mamy teraz parking

 

Historia szpitala rozpoczęła się w 1884 roku, kiedy to do Tczewa przybyły pierwsze trzy siostry miłosierdzia z Chełmna, zaproszone przez proboszcza fary, księdza Roberta Sawickiego. Choć siostry osiadły w mieście wcześniej, właściwy budynek szpitalny ukończono dopiero dziesięć lat później, w 1894 roku. W Tczewie zakonnice te nazywano powszechnie wincentkami, od imienia założyciela ich zgromadzenia, św. Wincentego à Paulo. Zgodnie ze statutem placówka miała nieść pomoc chorym i starszym bez względu na wyznanie czy język. Były jednak inne obostrzenia.

 

W pierwszych latach istnienia nie leczono w szpitalu wszystkich dolegliwości. W statucie zastrzegano, że przyjęcie do placówki może być odrzucone w przypadku epilepsji, wzdęć, chorób psychicznych, wenerycznych i zakaźnych objawiających się zadrapaniami, świerzbem, wysypkami. Wymagania te znoszono jednak, gdy leczenie takie chorego opłacało miasto lub jakakolwiek inna instytucja. Sale chorych w szpitalu podzielone były na trzy klasy pod względem standardu. Pierwsza była najdroższa, to były trzy marki za dobę. I tak dla porównania to za jedną markę można było wówczas kupić 2 3 kg chleba, czy tam litr mleka.

Ryszard Rząd



Później, w okresie międzywojennym szpital znacząco rozszerzył zakres usług, otwierając oddziały: chirurgiczny i wewnętrzny, położniczy i dziecięcy, zakaźny oraz psychiatryczny. Choć szpital - najprawdopodobniej - przetrwał wojenną zawieruchę, musiał skapitulować przy pojawieniu się w Tczewie żołnierzy radzieckich. Świadczą o tym wspomnienia osób, do których dotarł historyk badający losy kompleksu szpitalnego.

 

Więcej o historii szpitala, jego zniszczeniu i pozostałościach, można się dowiedzieć przesłuchując całą rozmowę z Ryszardem Rządem. 

 

Kim był Piotr Ściegienny?

 

Z kolei w pierwszej części audycji w studiu pojawił się Bartosz Listewnik z Telewizji Tetka. Tym razem w segmencie poświęconym patronom tczewskich ulic przybliżył sylwetkę księdza Piotra Ściegiennego. Obecnie to właśnie imię tego działacza ludowego nosi ulica, przy której niegdyś znajdował się szpital katolicki w Tczewie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama