Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 17 lutego 2026 23:53
Reklama
Reklama

Kto skrzywdził Annę Prus? Na to pytanie odpowiedzi szuka policyjne Archiwum X

Anna Prus była pracownicą zakładu zajmującego się przetwórstwem ryb. Posiadała swoje pasje i marzenia. Jej bliscy twierdzili, że była kobietą pełną życia - pogodną, otwartą, serdeczną. Wrodzona ufność wobec ludzi mogła okazać się jej zgubą - w nocy z 2 na 3 października 1993 roku stała się ofiarą niezidentyfikowanego napastnika.
Kto skrzywdził Annę Prus? Na to pytanie odpowiedzi szuka policyjne Archiwum X

Źródło: materiały policji

 

Anna Prus pracowała w Dziwnowie. Dzień przed swoimi urodzinami została zamordowana w Kamieniu Pomorskim, w którym mieszkała razem z rodzicami. Sprawcy zbrodni nigdy nie ustalono. Choć minęło już ponad 30 lat, do sprawy zabójstwa wraca policyjne Archiwum X. 

 

Gwałt, pobicie i zgon

 

Kobieta 2 października 1993 roku wracała do domu znajomą trasą, jednak nigdy nie dotarła na ulicę Dziwnowską, przy której mieszkała. Następnego dnia jej ciało znaleziono w odstawionym na bocznicy wagonie kolejowym. Według ustaleń śledczych wędrówka kobiety prawdopodobnie zakończyła się w okolicach skarpy przy nasypie kolejowym przy ulicy Nowotki. Policjanci ustalili, że napastnik zgwałcił Annę w pobliskich zaroślach. Przed uduszeniem ofiary dokonał też brutalnego pobicia. Twarz zmarłej była zmasakrowana, co początkowo utrudniało jej identyfikację.

 

fot.: mat. policji

 

Ciało odkryto przypadkowo. Znalazł je pracownik kolei. Zwłoki porzucono w wagonie towarowym, który miał znaleźć się w składzie jadącym na Śląsk. Nie wyruszył w podróż, ponieważ pociąg do którego miał być podczepiony był za długi. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu były obrażenia głowy zadane tępym narzędziem oraz zadławienie wywołane długotrwałym duszeniem.

 

Policja wznawia działania

 

Choć rodzice ofiary już nie żyją, policjanci chcą dojść do sprawiedliwości. W ramach kampanii Archiwum X – Nie przestajemy szukać! funkcjonariusze wracają do tragedii sprzed lat. Oprawca z Kamienia Pomorskiego pozbawił niewinnej dziewczynę marzeń o założeniu rodziny i być może wciąż chodzi wolno. 

Jedna z pierwotnych hipotez śledczych zakładała, że zbrodni dokonał przestępca, który na pewien czas opuścił zakład karny dzięki przepustce.

 

fot.: mat. policji

 

Policjanci z Archiwum X ponownie analizują zgromadzony materiał dowodowy korzystając z nowych narzędzi analitycznych i współczesnych metod kryminalistycznych. 

 

Każda informacja, nawet ta, która może wydawać się błaha, może przyczynić się do zakończenia sprawy. Zwracamy się więc do wszystkich, którzy w tamtym czasie mieszkali lub przebywali w rejonie Kamienia Pomorskiego, Dziwnowa lub okolic - być może ktoś z Państwa przypomniał sobie coś, czego przed laty nie powiedział organom ścigania, a co może mieć znaczenie. Szczególnie ważne mogą być informacje dotyczące osób, które zachowywały się nietypowo w dniach 2 - 3 października 1993 roku lub zdarzeń, które wówczas budziły niepokój na Pomorzu

- przekazuje policjant zajmujący się sprawą.

 

Być może to właśnie Państwa wspomnienie stanie się brakującym elementem, który okaże się kluczowy dla wyjaśnienia sprawy. Osoby posiadające wiedzę na temat zdarzenia proszone są o kontakt pod numerem telefonu +48 509 985 025. Możliwy jest także kontakt mailowy. Pisać należy na adres: [email protected]. Policja zapewnia pełną anonimowość.

 

Sprawa jest prezentowana w ramach kampanii Archiwum X - Nie przestajemy szukać!, prowadzonej przez Biuro Kryminalne KGP i Biuro Komunikacji Społecznej KGP w dniach 16 - 22 lutego, podczas Tygodnia Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem. Celem kampanii jest przypomnienie, że za każdą niewyjaśnioną sprawą stoją realni ludzie i ich historie, zachęcenie świadków do podzielenia się informacjami oraz podkreślenie, jak ważne jest dążenie do poznania prawdy.

- Agnieszka Włodarska BKS KGP

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama