Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 1 czerwca 2026 19:12
Reklama

Bolesne pożegnanie z Ekstraligą. Pogoń uległa Górnikowi

W ostatniej, 22. kolejce Orlen Ekstraligi piłkarki Pogoni Tczew przegrały u siebie z Górnikiem Łęczna 0:5. Po spotkaniu rozmawialiśmy z trenerem Krystianem Karpiukiem.
Bolesne pożegnanie z Ekstraligą. Pogoń uległa Górnikowi

Źródło: Pogoń Dekpol Tczew/Facebook

 

To, że zawodniczki z naszego miasta nie będą występowały w przyszłym sezonie Ekstraligi, wiadome było już od jakiegoś czasu. Końcówki sezonu jednak nasze piłkarki nie oddały na pastwę losu. 16 maja zwyciężyły (pierwszy raz w kampanii 2025/2026) we Wrocławiu ze Śląskiem 2:0 po dwóch golach Any Clary Gomes. Z kolei tydzień później dubletem popisała się Julia Drożak. Wówczas Pogoń na ulicy Bałdowskiej zremisowała 2:2 ze Stomilankami Olsztyn. 

W sobotę (30 maja) na mecz ostatniej kolejki Ekstraligi do Tczewa przyjechał Górnik Łęczna - czwarta ekipa tabeli, mająca w swoich szeregach m.in. reprezentantkę Polski Paulinę Tomasiak. Klub zaliczył jednak parę wpadek podczas wiosennych zmagań. Chociażby na początku kwietnia, kiedy piłkarki trenera Piotra Mazurkiewicza przegrały u siebie z UJ Kraków (bieniaminkiem rozgrywek).

 

Szybka strata

 

Gospodynie już w 3. minucie straciły gola. Na listę strzelców wpisała się Anna Rędzia. Pogonianki miały duże problemy z wyprowadzeniem piłki poza swoją połowę. Z drugiej strony w defensywie nie potrafiły sobie poradzić z groźnymi wrzutkami z prawego skrzydła. Te wprowadzała w szyki obronne dużo nerwowości w polu karnym. Tczewianki miały też sporo szczęścia. Przykładowo, w 18. minucie po kolejnej takiej centrze zupełnie niepilnowana Rędzia główkowała nad poprzeczką. Mimo marnowanych okazji, Łęcznianki wbiły Tczewiankom do przerwy jeszcze trzy gole (znowu autorstwa Redzi oraz Kimberly Sanford i Karli Kurkutović). Jedyną groźną sytuację nasze zawodniczki stworzyły w 20. minucie, kiedy Klaudia Tobiczyk z dogodnej pozycji strzeliła prosto w Sofję Nesterovą (golkiperkę gości).

W drugiej odsłonie najjaśniejszą postacią w szeregach Pogonianek była bramkarka z drugiej strony boiska. Sprowadzona przed rundą wiosenną Alexandra Reynolds znakomicie spisywała się między słupkami, odbijając futbolówkę po kornerach czy sytuacjach sam na sam. Niestety to, że Reynolds była ostatnią instancją, nie świadczyło dobrze o postawie formacji obronnej. W 55. minucie po rzucie rożnym Anna Rędzia skompletowała hat-tricka po bramce z główki. Jednocześnie ustaliła wynik meczu na 5:0. Pierwsza groźna odpowiedź przyszła dopiero w 80. minucie. Znów Nesterovą próbowała pokonał Klaudia Tobiczyk, jednak piłka po jej strzale poleciała ponad bramką. 

 

"Tych punktów należało nam się więcej"

 

Pogoń zakończyła sezon w Ekstralidze na ostatnim miejscu w tabeli w 7 punktami na koncie. Pierwsze oczko Tczewianki zdobyły na początku października po bezbramkowym remisie z Rekordem Bielsko-Biała. Wówczas już trenerem naszej drużyny był Krystian Karpiuk, który zastąpił Mateusza Srokę. 

 

W wielu momentach też uważamy wspólnie, czy to ja, czy to dziewczyny, że tych punktów nam się należało więcej. Niestety nie udało się tego zrobić, taki jest sport. Ktoś musi wygrać mistrzostwo, ktoś musi z tej ligi spaść. Tym razem trafiło na nas.

- mówił nam po spotkaniu Karpiuk

 

 

Spadek oznacza roszady kadrowe. O tym, jakie zawodniczki odejdą, a jakie zostaną, dowiemy się przed przyszłą kampanią. Czy w 1. lidze pierwszym szkoleniowcem nadal będzie Karpiuk? 

 

Jeszcze przed nami będą rozmowy z zarządem, co w przyszłym sezonie. Tak naprawdę na ten moment nie mogę powiedzieć nic konkretnego.

- podkreślał trener po spotkaniu z Górnikiem

 

Poniżej pełna, krótka rozmowa z Krystianem Karpiukiem o sobotnim meczu, miesiącach pracy po zastąpieniu Mateusza Sroki oraz o przyszłości:

 

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama