Zarzuty po niedzielnym dramacie
Jak informowaliśmy, w minioną niedzielę w jednym z mieszkań w centrum miasta doszło do tragedii, w wyniku której życie straciła 42-letnia kobieta. Służby, które dotarły na miejsce zdarzenia jako pierwsze, zastały w lokalu ciało ofiary oraz jej zakrwawionego syna. Nastolatek został zatrzymany bezpośrednio na miejscu przestępstwa.
Najnowsze ustalenia śledczych potwierdzają, że dramat rozegrał się z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Według oficjalnych ustaleń prokuratury, 19-letni Jakub K. zadał swojej matce śmiertelne ciosy nożem.
Podejrzany odmawia składania wyjaśnień
W ostatnich godzinach z udziałem zatrzymanego nastolatka odbyły się pierwsze kluczowe czynności procesowe. Jakub K. został doprowadzony do prokuratury, gdzie oficjalnie przedstawiono mu zarzut zabójstwa.
Podczas przesłuchania dziewiętnastolatek skorzystał z przysługującego mu prawa do obrony i odmówił składania jakichkolwiek wyjaśnień.
- prok. Wioleta Noch, Prokuratura Okręgowa w Gdańsku
Z uwagi na powagę sprawy, wysokie zagrożenie karą oraz konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, prokurator podjął natychmiastowe kroki izolacyjne. Do sądu trafił już wniosek o zastosowanie wobec Jakuba K. środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Co grozi Jakubowi K.?
Zbrodnia zabójstwa to jedno z najcięższych przestępstw w polskim kodeksie karnym. Śledztwo wkracza teraz w fazę szczegółowego zabezpieczania dowodów – badane będą m.in. motywy działania podejrzanego oraz relacje rodzinne. Kluczowe będą także opinie biegłych z zakresu medycyny sądowej oraz psychiatrii.
Przestępstwo określone w art. 148 § 1 k.k. jest zagrożone karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 10 lat albo karą dożywotniego pozbawienia wolności.
Decyzja sądu w sprawie tymczasowego aresztowania podejrzanego ma zapaść w najbliższych godzinach. Przypominamy, że zgodnie z zasadą domniemania niewinności, każda osoba pozostaje niewinna, dopóki jej wina nie zostanie udowodniona prawomocnym wyrokiem sądu.


Napisz komentarz
Komentarze