Wydarzenie to przyciągnęło nie tylko lokalną społeczność, ale i licznych turystów, oferując bogaty program rozrywkowy, kulinarny oraz edukacyjny.
Walka o rekordowy naleśnik z truskawkami
Jednym z najbardziej emocjonujących punktów programu na starogardzkim rynku była próba pobicia rekordu na najdłuższy naleśnik w Polsce (a być może i na świecie). Za to ambitne zadanie odpowiadała Paulina Gworek z Koła Gospodyń Wiejskich w Klonówce wraz z pracownikami Ośrodka Sportu i Rekreacji.
My do tego rekordu przygotowujemy się już wcześniej, szukamy inspiracji, sprawdzamy jakie są rekordy pobite i tak już co najmniej miesiąc przed wydarzeniem już planujemy i przygotowujemy się tutaj organizacyjnie.
- Paulina Gworek, KGW Klonówka
Minimum 900 naleśników potrzebujemy. Smażymy ich więcej z tego względu, że no też się zdarzają lesiki, które nam się uszkodzą podczas zwijania, a każdy nalesik musi być idealny.
- Paulina Gworek, KGW Klonówka
Przygotowania do tego wyzwania trwały co najmniej miesiąc. Aby pobić dotychczasowy rekord wynoszący 174 metry, zespół zaplanował stworzenie linii o długości co najmniej 184 metrów. Do realizacji tego celu przygotowano minimum 900 idealnych naleśników, które po zwinięciu musiały zachować identyczne wymiary. Słodkim nadzieniem rekordu były truskawki, a po oficjalnym mierzeniu o godzinie 15:00, mieszkańcy wspólnie przystąpili do konsumpcji tego gigantycznego deseru.

Prezydent Stankowiak: „Postawiliśmy na młodzież”
Prezydent Starogardu Gdańskiego, Janusz Stankowiak, nie krył zadowolenia z przebiegu imprezy. Podkreślił, że tegoroczna edycja kładzie duży nacisk na ofertę dla młodszych pokoleń, co spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem, choć obiecał, że w przyszłym roku program zostanie wzbogacony o jeszcze więcej propozycji dla starszych mieszkańców. Scena na rynku stała się miejscem prezentacji przede wszystkim lokalnych wykonawców, co wpisuje się w strategię promowania „swoich” artystów.
Na razie same sukcesy, pogoda nam sprzyja, mieszkańcy sprzyjają. Przychodzą nie tylko zresztą mieszkańcy Starogardu, ale również Kociewia. Postawiliśmy teraz na młodzież, chcieliśmy ściągnąć jak najwięcej młodzieży i to się udało . Myślę, że w tym programie, który przygotujemy za rok, jeszcze wrzucimy coś dla osób, powiedzmy, w moim wieku, żeby żeby nie czuli się odrzuceni.
- Janusz Stankowiak, prezydent Starogardu Gdańskiego
Wśród gości wydarzenia znalazł się również burmistrz Kwidzyna, Sebastian Kasztelan, który chwalił organizację i atmosferę panującą w mieście. Podkreślił on wagę integracji regionalnej, mówiąc o budowaniu „mostu” między Kociewiem a Powiślem, aby obie społeczności mogły się coraz lepiej poznawać i współpracować.
Staramy się budować taki most między Kociewiem a Powiślem, bo bardzo ważne, żeby ta integracja między naszymi regionami rozwijała się, żeby nasze społeczności się integrowały.
- Sebastian Kasztelan, burmistrz Kwidzyna
Bezpieczeństwo i pasja na drogach
Na Dniach Starogardu obecni byli również przedstawiciele Stowarzyszenia Moto Kociewie STG. Prezes Tomasz Czapski oraz wiceprezes Michał Wołoszyk opowiadali o swojej misji, którą od pięciu lat jest krzewienie bezpiecznej jazdy oraz nauka udzielania pierwszej pomocy poszkodowanym w wypadkach drogowych.

Ich obecność miała na celu nie tylko pokazanie pasji do motocykli, ale przede wszystkim edukację, jak realnie ratować życie, zamiast jedynie dokumentować zdarzenia telefonem.
Żeby się tego nie bać, żeby nie uciekać od zdarzeń, żeby nie kończyło się to na nagraniu filmiku i wrzucaniu tego w internet, tylko żeby realnie tym ludziom ratować życie.
- Tomasz Czapski, Moto Kociewie STG
Głos mieszkańców: Pogoda i zabawa dopisują
Sami mieszkańcy Starogardu, spotkani przez naszą redakcję, nie szczędzili pochwał dla organizatorów.
Bawimy się super, pogoda nam dopisuje, koncerty też są fajne.
– mieszkańcy Starogardu

Dni Starogardu Gdańskiego udowodniły, że sąsiedzka integracja i wspólna zabawa to najlepszy sposób na świętowanie tożsamości regionu Kociewia.


Napisz komentarz
Komentarze