Wskazówka dla prezydenta
Obecnie jest także rajcą miejskim z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. W związku z czwartkową sesją rady zadaliśmy naszemu gościowi pytania o nieudzieleniu wotum zaufania obecnemu prezydentowi. Przed głosowaniem Kowalczyk zarzucał włodarzowi z mównicy stratę zaufania radnych. Według członka PiS-u to efekt zbyt szybkiego procedowania niektórych uchwał, przez co rajcy nie mają czasu na odpowiedni namysł. Podkreślił również, że ratusz zbyt wolno działa w sprawie rewitalizacji parku czy Centrum Sportów Wodnych. Podniósł także kwestię braku obiecywanej w kampanii wyborczej aplikacji do zgłaszania problemów przez mieszkańców. Łukasz Brządkowski odniósł się do większości obiekcji twierdzeniem, że doraźne rozwiązywanie problemów jest wynikiem stanu miasta odziedziczonego po poprzednich rządzących. Kowalczyk na naszej antenie stwierdził, że to tłumaczenie go nie przekonuje.
Nigdy nie można tak naprawdę odciąć się, tak jak pan prezydent powiedział, od tego, co się dzieje w klimacie polityki wojewódzkiej czy ogólnopolskiej. Jak wiadomo, czy z województwa, czy też z rządu płyną środki do naszego miasta. Dlatego pan prezydent winien wiedzieć, jaki klimat obecnie występuje wobec nas, jako samorządowców w Tczewie, jak przez sposób prowadzenia polityki związanej z poszerzeniem granic miasta nasz samorząd jest postrzegany [...]. Nie można tego oddzielać. Pan prezydent powiedział, że życzyłby sobie, żeby w samorządzie były kwestie lokalne. No niestety tak to nie działa, dobrze obaj o tym wiemy.
Podkreślił, że istnieje szansa na poprawę relacji, jednak potrzebna jest do tego dobra wola prezydenta.
Uważam, że jest to [nieudzielenie wotum zaufania - przyp. red.] pewnego rodzaju wskazówka z naszej strony [...], co należałoby poprawić, żeby ten przekaz był inny i żeby przystąpić do sprawniejszej realizacji tych postulatów, z którymi pan prezydent szedł do wyborów.
Kolarstwo amatorskie trudniejsze niż zawodowe?
Nasz gość jest tym przedstawicielem fanów kolarstwa, którzy śledzili występy Zenona Jaskuły w największym światowym tourze.
Tata zakupił pierwszą satelitę, to był 1993 rok. Oglądaliśmy wtedy wspólnie wyścig Tour de France i bardzo mi się podobały te szczyty w Pirenejach czy też w Alpach. Dodatkowo to zawsze wzmaga chęć kibicowania, kiedy o główne lokaty walczy Polak.
Trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej francuskiego wyścigu jest jak dotąd niepobitym wyczynem polskiego kolarza. Do sukcesów Jaskuły nawiązywali w zawodowym peletonie chociażby Rafał Majka (najlepszy góral w TdF w 2014 roku), Michał Kwiatkowski czy Maciej Bodnar - zwycięzcy pojedynczych etapów.
W wielkiej pętli udział brał także Dariusz Baranowski (obecnie m.in. komentator telewizyjny), który w latach 2011-2012 występował w barwach polskiej grupy BDC wraz z Jarosławem Kowalczykiem. Gość Radia Tczew ma na swoim koncie parę sukcesów, choć za największy uznaje zwycięstwo w trzyetapowym wyścigu dookoła Serbii w 2012 roku. Niecałe 3 lata później zakładał wraz z gronem innych pasjonatów Grupę Kolarską Gryf Tczew.
Amatorski zespół liczy obecnie około 50 osób. W rozmowie Kowalczyk zwraca uwagę na różnice między kolarstwem zawodowym a amatorskim. Według niego bycie kolarzem amatorem jest trudniejsze logistycznie. Wymaga balansowania między sportem a obowiązkami rodzinnymi i zawodowymi. Zawodowiec może skoncentrować się mocniej na treningu i regeneracji. Kowalczyk jednak uważa, że o ile sport zawodowy w Polsce mierzy się z wyzwaniami finansowymi, o tyle kolarstwo amatorskie przeżywa obecnie rozwój.
[...] w każdy weekend jest tych zawodów dużo i ta obsada jest w nich mocna. Jeśli chodzi o sport zawodowy, to wydaje mi się, że jest gorzej niż za czasów, kiedy ja się ścigałem. Z prostego powodu. Jest mniej drużyn kolarskich, które są w stanie zapewnić taki budżet, żeby móc się zarejestrować w Międzynarodowej Unii Kolarskiej. Wobec takich teamów są konkretne wymagania. Ze względu na ciągle postępującą profesjonalizację sportu, są potrzebne coraz większe środki [...]
Jedną ze składowych kolarstwa jest górska odmiana tej dyscypliny sportu. Sam Kowalczyk, po kilkunastu latach spędzonych na szosie, od pewnego czasu wybiera jazdę na jednośladzie MTB. Jak zaznacza, kolarstwo górskie stanowi dla niego odskocznię od ruchu ulicznego i pozwala na czerpanie nowej radości z jazdy.
Podobna tendencja widoczna jest wśród tczewskich miłośników dwóch kółek. Choć grupa Gryf zaczynała jako formacja szosowa, obecnie większość jej zawodników preferuje rowery górskie. W strukturach stowarzyszenia trenują zarówno młodsze osoby, jak i utytułowani mastersi, (m.in. Edmund Grabowski czy Zbigniew Bielski), którzy zdobywali medale na mistrzostwach Polski i świata w swoich kategoriach wiekowych.
Na mistrzostwach Polski organizatorzy puścili w jednym wyścigu razem kategorię 60-, 70- i 80-latków. No i pan Edek przyjechał w pierwszej grupie z 60-latkami, uzyskując średnią na dystansie blisko 100 kilometrów - 40 km/h. Jako były kolarz zawodowy wiem, że to jest mega wyczyn. Mówię: "Panie Edku, jak to się stało?" "A Jarek, wiesz, ja już nie wiedziałem kogo pilnować, te wszystkie numery mi się pomyliły, musiałem pilnować wszystkich".
- opowiadał podczas audycji Kowalczyk
Aktualne informacje o grupie pojawiają się na jej Facebooku.
Rowerem przez gminę
Członkowie Gryfa pojawią się na Tczewskim Crossie Rowerowym z GPEC. Ósma już edycja tego wydarzenia odbędzie się w sobotę (4 lipca). Organizatorzy wyznaczyli dwa dystanse:
- Fun (25 km) – dedykowany osobom aktywnym fizycznie, posiadającym sprawny rower i kask
- Pro (45 km) – dla bardziej zaawansowanych uczestników
Start i meta obu odbędzie się na drodze gminnej w Rokitkach koło Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Trasa przebiega przez wąskie ścieżki leśne oraz odcinki szutrowe i asfaltowe. Mapę można sprawdzić w tym miejscu. Otwarcie biura zawodów nastąpi o godzinie 8:30. Zawodnicy wystartują natomiast o 10:00.
Na uczestników czekają pakiety startowe, pamiątkowe medale oraz poczęstunek po zakończeniu rywalizacji. Dla mieszkańców, którzy nie startują w wyścigu, przygotowano strefę kibica. Zapisy na wydarzenie prowadzone są drogą internetową przez stronę elektronicznezapisy.pl.
Zapraszamy do wysłuchania pełnej rozmowy z Jarosławem Kowalczykiem. Nasz gość opowiedział nie tylko o 8. tczewskim crossie rowerowym, ale także o profesjonalnym sprzęcie w sporcie amatorskim czy kondycji polskiego kolarstwa zawodowego:

![Od Jaskuły po rower MTB. Zbliża się 8. Tczewski Cross Rowerowy [ROZMOWA] Od Jaskuły po rower MTB. Zbliża się 8. Tczewski Cross Rowerowy [ROZMOWA]](https://static2.radiotczew.pl/data/articles/xl-jaroslaw-kowalczyk-cross-rowerowy-1782723513-full.jpg)
Napisz komentarz
Komentarze