Ostatnie dni przyniosły nam pogodowy rollercoaster
Najpierw niemal tropikalne temperatury, później ostrzeżenia przed gwałtownymi burzami, ulewami i gradem. Nie wszędzie jednak spadła choćby kropla deszczu. Burze miały charakter lokalny, ale tam, gdzie się pojawiły, miejscami powodowały poważne szkody.
Na Warmii i Mazurach po przejściu frontu strażacy interweniowali ponad 250 razy. Zgłoszenia dotyczyły przede wszystkim połamanych drzew, zablokowanych dróg, gradobicia i lokalnych podtopień. Intensywna burza spowodowała również szkody w Świdwinie w województwie zachodniopomorskim.
Weekend przyniesie pogodowe uspokojenie
Sobota zapowiada się jako najspokojniejszy dzień weekendu. W większości regionów pojawią się przejaśnienia, a temperatura wyniesie przeważnie od 22 do 26 stopni. Wyraźnie chłodniejsze będą noce. Na północnym wschodzie i wschodzie temperatura może lokalnie spaść do około 8-10 stopni.
W niedzielę ponownie zacznie robić się cieplej. Na zachodzie temperatura może dochodzić do 28-30 stopni, a w pozostałych regionach wyniesie przeważnie od 24 do 28 stopni. W większości kraju będzie pogodnie, choć lokalnie możliwe są słabe opady.
Upał wróci już na początku tygodnia
Chłodniejszy weekend nie oznacza jednak końca upałów. Już w poniedziałek w zachodniej, centralnej i południowej Polsce temperatura może ponownie przekroczyć 30 stopni. Prognozy wskazują jednocześnie na możliwość kolejnych lokalnych burz, zwłaszcza na zachodzie kraju.
Pogodowe uspokojenie będzie więc krótkie. Po gwałtownych burzach przyjdą dwa nieco spokojniejsze i chłodniejsze dni, ale wraz z początkiem nowego tygodnia lato ponownie przypomni o sobie.


Napisz komentarz
Komentarze