Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 12 sierpnia 2026 13:08
Reklama

Grzech #8: niedopałki papierosów. Dlaczego są większym problemem, niż nam się wydaje?

Niedopałek to najczęstszy śmieć na świecie – rocznie wyrzuca się ich około 4,5 bln. Każdy to plastikowy filtr naładowany ponad 4 tys. substancji, a mniej niż jeden niedopałek na litr wody wystarczy, by uśmiercić połowę ryb w teście laboratoryjnym. W ósmym tygodniu IV edycji ogólnopolskiej kampanii 10GG „Twoje wakacje wpływają na wodę” przypominamy: mały, ale wcale nie niewinny.
Grzech #8: niedopałki papierosów. Dlaczego są większym problemem, niż nam się wydaje?

Autor: Czasopismo "Wodne Sprawy"

 

Niedopałek to śmieć, który łatwo zlekceważyć. Jest mały, znika w piasku, wydaje się nieszkodliwy. To złudzenie. Ogromna liczba wyrzucanych niedopałków, trwałość filtrów oraz toksyczność uwalnianych z nich substancji sprawiają, że nie można ich lekceważyć.

 

Najczęstszy śmieć świata – 4,5 bln rocznie

 

Papierosowe niedopałki są najpowszechniejszą formą śmieci na świecie – co roku do środowiska trafia ich ok. 4,5 bln. Na europejskich plażach filtry papierosowe znalazły się na drugim miejscu wśród odpadów z tworzyw jednorazowych, a w oceanach to jeden z najczęściej wyławianych typów śmieci. Problem jest rozpowszechniony również w Polsce – jak podają Zalewska i in. (2026), w latach 2020–2024 niedopałki stanowiły nawet 40% wszystkich odpadów odnotowanych pod względem liczebności na polskim wybrzeżu, szczególnie na plażach miejskich. Rzucony na chodnik czy w piasek lekki filtr szybko trafia do kratek ściekowych, a stamtąd do rzek, jezior i morza.

 

Filtr to plastik, nie wata – i cała „tablica Mendelejewa”

 

Filtr, wbrew temu, jak wygląda, nie jest zrobiony z waty. To octan celulozy – tworzywo sztuczne, które wolno ulega degradacji, a podczas starzenia rozpada się na coraz mniejsze włókna i fragmenty. Do tego dochodzi chemia: dym tytoniowy zawiera tysiące substancji chemicznych, a część z nich pozostaje w filtrze i może być wypłukiwana do wody. Mowa o metalach ciężkich (m.in. kadm, ołów, rtęć), nikotynie, wielopierścieniowych węglowodorach aromatycznych (WWA), smole, a czasami nawet pestycydach.

 

Mniej niż jeden niedopałek na litr – dawka śmiertelna

 

W 96-godzinnym teście laboratoryjnym odciek z jednego niedopałka na litr wody powodował śmierć połowy badanych ryb. Efekt ten zaobserwowano zarówno u gatunku morskiego, jak i słodkowodnego. Toksyczność wykazywały również same filtry, chociaż efekt występował przy wyższych stężeniach niż w przypadku całych niedopałków.

Zawarte w niedopałkach metale ciężkie i część trwałych związków organicznych mogą kumulować się w organizmach wodnych, wchodząc do łańcucha pokarmowego, a nikotyna wykazuje wysoką toksyczność już przy niskich stężeniach.

 

Dlaczego powinno nas to interesować?

 

Ponieważ substancje uwalniane z niedopałków zwiększają lokalne obciążenie chemiczne wód i mogą oddziaływać na organizmy wodne. Poza tym rozpadający się filtr jest źródłem drobnych włókien i fragmentów plastiku, które trafiają do łańcucha pokarmowego.

Warto też odczarować sam filtr: dekady marketingu utrwaliły przekonanie, że jest dla nas zabezpieczeniem, tymczasem wcale nie chroni palącego przed oddziaływaniem nikotyny, a środowisku tylko szkodzi. Jeden niedopałek na plaży to drobiazg, ale pomnożony przez miliony wakacyjnych papierosów staje się realnym ładunkiem trucizn tuż przy wodzie.

 

Niedopałki zawierają złożoną mieszaninę substancji chemicznych, w tym nikotynę, związki smoliste, wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, benzen, formaldehyd, fenole, cyjanowodór oraz liczne metale, m.in. arsen, ołów, chrom, miedź i rtęć. Związki te mogą być stopniowo uwalniane i oddziaływać na organizmy występujące na plażach i w strefie przybrzeżnej. Niedopałki mogą pozostawać w środowisku nawet 10 lat, przez długi czas stanowiąc potencjalne źródło zanieczyszczeń. Dlatego nawet pojedynczy niedopałek nie jest obojętnym odpadem. 

- dr Agnieszka Jędruch, chemiczka morza, Instytut Oceanologii Polskiej Akademii Nauk



Skala i prawo: filtr to jednorazowy plastik

 

Prawo już to dostrzega. Unijna dyrektywa w sprawie tworzyw jednorazowego użytku (2019/904) zalicza filtry papierosowe do produktów z plastiku jednorazowego i nakłada na producentów wyrobów tytoniowych rozszerzoną odpowiedzialność – to oni współfinansują sprzątanie niedopałków, a opakowania muszą informować, że filtr zawiera plastik. W Polsce wyrzucenie niedopałka w miejscu publicznym inaczej niż do śmietnika jest wykroczeniem (zaśmiecanie, art. 145 Kodeksu wykroczeń). Nie należy również wrzucać niedopałków do ogniska – filtr jest tworzywem sztucznym, a jego spalanie powoduje emisję dodatkowych zanieczyszczeń.

Nie chodzi o krucjatę przeciw palącym, lecz o to, gdzie ląduje niedopałek. Analiza najliczniej występujących odpadów związanych z turystyką i rekreacją jednoznacznie wyróżnia niedopałki i filtry papierosowe (Zalewska i in., 2026). Przy tej skali nawet drobny nawyk „strzepnięcia” peta w piasek zamienia się w ogromny, punktowy ładunek zanieczyszczeń nad samą wodą.

 

Co możemy zrobić?

 

  • Nigdy nie wyrzucajmy niedopałków do wody, na piasek ani w trawę – to plastik naładowany trucizną.
             
  • Nośmy kieszonkową popielniczkę (wystarczy szczelny pojemnik czy pusta puszka)
     i wyrzucajmy niedopałki do kosza.

             
  • Nie palmy niedopałków w ognisku – to dokłada do dymu WWA i innych szkodliwych związków.
             
  • Nie dajmy się zwieść wyglądowi filtra – to nie wata, tylko wolno rozkładający się plastik.

     
Zasada na ten tydzień: niedopałek to mały plastik z dużą dawką trucizny – nigdy niech nie ląduje w wodzie, piasku ani ognisku, tylko w koszu.
Źródło: Czasopismo "Wodne Sprawy"

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama