Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 28 września 2026 23:37
Reklama

Moda cmentarna się zmienia. Te kwiaty będą hitem 1 listopada

Chryzantemy nadal królują na grobach, ale w tym roku mają mocną konkurentkę. Coraz modniejsze są hortensje i naturalne, stonowane dekoracje.

Do Wszystkich Świętych został jeszcze miesiąc, ale już widać pierwsze florystyczne trendy na 2026 rok. Klasyczne chryzantemy nie znikają z cmentarzy, jednak coraz częściej towarzyszą im hortensje, wrzosy, dalie czy róże. 

Zmienia się także sposób dekorowania nagrobków – mniej jest dużych, wielokolorowych wiązanek, a więcej prostych kompozycji utrzymanych w spokojnych barwach.

 

Hortensje coraz częściej trafiają na groby

 

Największą nowością mają być w tym sezonie hortensje. Ich duże kwiatostany dobrze wyglądają zarówno samodzielnie, jak i w stroikach. Po odpowiednim wysuszeniu mogą zachować dekoracyjny wygląd przez wiele tygodni.

Mają też praktyczną zaletę – wiele osób uprawia je we własnych ogrodach. Zamiast kupować gotową wiązankę przed cmentarzem, można więc przygotować dekorację samodzielnie. Hortensje można łączyć m.in. z suszonymi trawami, gałązkami, mchem czy szyszkami.

 

Mniej kolorów, więcej natury

 

W trendach na Wszystkich Świętych 2026 pojawiają się przede wszystkim stonowane barwy: biel, krem, ecru, burgund, śliwka, głęboka zieleń i brązy. Popularne mają być również kompozycje wykorzystujące naturalne materiały i większą ilość zieleni.

Nie oznacza to jednak końca chryzantem. Nadal pozostają jednym z najczęściej wybieranych kwiatów na 1 listopada – przede wszystkim dlatego, że dobrze znoszą chłód i długo zachowują świeżość. Zmienia się raczej sposób ich wykorzystania: coraz częściej są elementem prostszej kompozycji, zamiast dominować w dużej, kolorowej wiązance.

 

Hortensje można przygotować wcześniej

 

Hortensje mają jeszcze jedną zaletę – można wykorzystać także jesienne, podsuszone już kwiatostany. Dzięki temu osoby mające te rośliny w ogrodzie mogą przygotować dekorację samodzielnie, bez kupowania świeżych kwiatów tuż przed 1 listopada.

Tegoroczna „moda cmentarna” nie oznacza więc rewolucji, ale wyraźne odejście od przepychu. Chryzantema zostaje, lecz obok niej coraz mocniejszą pozycję zdobywa hortensja, a same dekoracje stają się prostsze i bardziej naturalne.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama