30 września ruszył rządowy program Bon Senioralny. To wsparcie dla osób po 65 roku życia, które nie radzą sobie samodzielnie z codziennymi czynnościami. Państwo przeznaczy na pierwszą edycję programu miliard złotych, z czego 100 mln zł jeszcze w tym roku.
Pieniądze nie trafią na konto
Nazwa programu może być myląca, ponieważ Bon nie jest kolejnym dodatkiem do emerytury i senior nie dostanie 2500 zł do ręki. To – wyjaśnijmy – maksymalna miesięczna wartość usług, które zorganizuje gmina.
Pomoc będzie świadczona w domu seniora. Może obejmować m.in. robienie zakupów, przygotowywanie posiłków, prowadzenie gospodarstwa domowego, pomoc przy myciu i ubieraniu, korzystaniu ze świadczeń zdrowotnych czy kontaktach z otoczeniem.
Senior za te usługi nie zapłaci.
Wyobraźmy sobie 78-letnią panią Marię, która mieszka sama i otrzymuje 3100 zł miesięcznie. Kobieta nadal jest w stanie funkcjonować we własnym mieszkaniu, ale coraz większym problemem są dla niej zakupy, przygotowanie obiadu czy kąpiel. Jeżeli gmina zakwalifikuje ją do programu, nie dostanie dodatkowych 2500 zł. Zamiast tego może przychodzić do niej opiekun/opiekunka i pomagać w czynnościach, z którymi seniorka przestała sobie radzić.
Zakres i liczbę godzin pomocy gmina ustali indywidualnie.
Jest limit dochodu. Wynosi 3410 zł
Nie każdy senior zostanie objęty programem. Trzeba mieć ukończone 65 lat oraz niezaspokojone potrzeby w zakresie podstawowych czynności życia codziennego.
Jest też kryterium finansowe. Średni miesięczny dochód z trzech miesięcy poprzedzających złożenie wniosku nie może przekraczać 3410 zł brutto. Limit ma być później waloryzowany wraz z emeryturami i rentami.
– Kryterium dochodowe wynosi 3410 zł i jest ponad trzy razy wyższe niż w pomocy społecznej – podkreśla Marzena Okła-Drewnowicz, pełnomocnik rządu ds. polityki senioralnej.
Najpierw trzeba pójść do gminy
Wniosek składa sam senior w gminie właściwej dla swojego miejsca zamieszkania. Urzędnicy sprawdzą jego sytuację i przede wszystkim ustalą, jakiej pomocy rzeczywiście potrzebuje.
Gmina ma przeprowadzić kwalifikację najpóźniej w ciągu 30 dni od otrzymania kompletnego wniosku. Jeśli senior zostanie zakwalifikowany, zawrze z nim umowę określającą zakres i wymiar usług. Gmina może świadczyć je samodzielnie albo zlecić je innemu podmiotowi.
Program nie obejmie od razu wszystkich gmin
Jest jeszcze jedno ważne zastrzeżenie. Bon Senioralny nie pojawi się od razu w takim samym zakresie w całym kraju.
Pierwszeństwo mają miejsca, w których opieka nad seniorami jest obecnie najsłabiej rozwinięta. Najpierw program ma trafić do gmin, które w ogóle nie świadczą publicznych usług opiekuńczych. Następne w kolejności są te, w których korzysta z nich nie więcej niż 10 osób.
Pierwsza grupa to blisko 13 proc. polskich gmin, druga – około 32 proc. Łącznie daje to około 45 proc. gmin w Polsce.
Dlatego senior zainteresowany pomocą powinien zacząć od kontaktu ze swoim urzędem gminy lub miasta i sprawdzić, czy samorząd realizuje już Bon Senioralny oraz gdzie przyjmowane są wnioski.
Program na razie został zaplanowany do końca 2028 roku. W 2026 r. działa tylko przez ostatni kwartał. W przyszłym roku państwo ma przeznaczyć na niego 400 mln zł, a w 2028 r. – 500 mln zł.


Napisz komentarz
Komentarze