Wyjście z biblioteki do tczewian
Tczewskie Koło Literatów działa w mieście już od 2018 roku, a na jego czele stoi Zofia Daniel. Choć członkowie grupy spotykają się regularnie w każdy trzeci wtorek miesiąca w kameralnym gronie w bibliotece, cykliczne wieczorki literackie stanowią dla nich wyjście do szerszej publiczności. Organizowane w Fabryce Sztuk spotkanie było szansą na zaprezentowanie efektów swojej pracy mieszkańcom Tczewa.
Spotykamy się na trzecim wieczorku literackim, który jest już cyklicznym, a dzisiaj mamy zaszczyt gościć w Fabryce Sztuk (...) i myślę, że ten wieczorek będzie dla nas wszystkich wielkim przeżyciem. Zgłosiło się 27 osób. Jest to jakaś forma otwarcia się, wyjścia ze strefy własnego komfortu, bo ogólnie spotykamy się co trzeci wtorek miesiąca we własnym gronie, w bibliotece, a wyjście szerzej do całej [publiczności] jest już jakąś barierą, którą należy pokonać...
- Zofia Daniel, przewodnicząca Tczewskiego Koła Literatów
Do udziału w wydarzeniu zgłosiło się 27 osób. Jak podkreślają organizatorzy, publiczny występ wymaga przełamania własnych oporów i wyjścia ze strefy komfortu. Choć chętnych nowicjuszy było więcej, ostatecznie na debiut podczas tego wieczoru zdecydowały się dwie autorki – Patrycja oraz Renata.

Poezja, bajki i fragment powieści
Zdecydowaną większość prezentowanego programu stanowiła poezja, jednak zgromadzona w Fabryce Sztuk publiczność mogła wysłuchać również utworów prozatorskich. Lokalni autorzy przygotowali łącznie cztery zróżnicowane formy prozy: bajkę dla dzieci, opowiadanie przeznaczone dla dorosłych odbiorców oraz fragment powieści.
Wśród czytanych tekstów poetyckich i lirycznych rozbrzmiewały pytania skłaniające do refleksji nad przyrodą i codziennością:
Śpiewają ptaki? Czy pachnie lipą i skoszonym sianem? Czy słońce wodę zamienia w kryształy, a żabi rechot w nocy spać nie daje? Czy kwitną kwiaty i czy zachwycają tysiącem barw? Upojnym zapachem. Czy powiew wiatru też orzeźwia latem? A kromka chleba?
- Alicja Drawska, poetka
Trema, ekscytacja i „poczta pantoflowa”
Dla uczestników wystąpienie przed publicznością wiązało się z dużymi emocjami. Aleksandra Brzozowska po raz pierwszy zaprezentowała publicznie swój utwór skierowany do dzieci.
Dzisiaj czytałam po raz pierwszy publicznie ten utwór dla dzieci, także zawsze jest jakaś tam obawa jak publiczność przyjmie. No ale też jest duża ekscytacja, bo i duża radość, że można się podzielić z tą twórczością, że ona gdzieś dalej idzie w świat...
- Aleksandra Brzozowska, pisarka
Jak przyznała po występach, premierze towarzyszyła obawa o odbiór słuchaczy, ale również wielka radość i ekscytacja z możliwości przekazania własnej twórczości dalej w świat.
Zapytana o to, w jaki sposób trafiła do Tczewskiego Koła Literatów, autorka wspominała, że kluczowa okazała się tzw. poczta pantoflowa. O spotkaniach z Zofią Daniel dowiedziała się od znajomej w czasie, gdy publikowała już wiersze w prasie. Znajoma zdobyła numer telefonu do przewodniczącej koła i zachęciła ją do kontaktu. Pierwsze spotkanie potwierdziło, że grupa jest niezwykle sympatyczna i skupia twórczych ludzi, z którymi od ładnych paru lat dzieli wspólną pasję.
Okazało się, że grupa jest po prostu bardzo sympatyczna i faktycznie jest dużo twórczych ludzi, z którymi można dzielić pasję, czas, zainteresowania. No i tak zostałam już ładnych parę lat.
- Aleksandra Brzozowska, pisarka
Pasja łącząca lokalnych autorów
Spotkanie w Fabryce Sztuk pokazało, że tczewskie środowisko literackie chętnie dzieli się swoją twórczością. Dla mieszkańców miasta była to okazja do obcowania z lokalną literaturą, a dla samych autorów – ważny krok w prezentowaniu własnego dorobku szerszemu gronu odbiorców. Wydarzenie odbyło się we współpracy ze Stowarzyszeniem Tczew Dobry.


Napisz komentarz
Komentarze