Dwa lata od uratowania 200 ryb
Głośno o podupadającym stawku zrobiło się dwa lata temu, gdy dwóch młodych chłopców uratowało z wysychającego akwenu około 200 ryb. Za ten godny naśladowania czyn zostali nagrodzeni przez prezydenta Tczewa, który zadeklarował wówczas, że miasto zajmie się kompleksowym uporządkowaniem i zagospodarowaniem tego terenu.
Był to stawek, który do tej pory był, powiedzmy, takim oczkiem wodnym, trochę dzikim, z roślinnością, ze zwierzętami wodnymi. Natomiast od kilku lat sytuacja tego stawku się znacznie pogarszała. To znaczy kwestia była tego, że stawek zaczął wysychać ze względu na to, że w Polsce praktycznie cały czas utrzymuje się susza hydrologiczna. Więc podjęliśmy takie działania z dofinansowania zewnętrznego dotyczące polepszenia retencji w tym obszarze, a przy okazji udało nam się uratować ten stawek.
- Łukasz Brządkowski, prezydent Tczewa
Budżet i wykonawstwo
- Całkowity koszt zadania: 2 mln zł.
- Źródło finansowania: Dofinansowanie zewnętrzne w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych (ZIT) z programu Fundusze Europejskie dla Pomorza.
- Wykonawca: Spółka ZUK z Glincza.
- Nadzór inwestorski: Kamil Sołomin z firmy Hydro-Project.
Ochrona osiedla przed zalewaniem
Najważniejsza część wykonanych prac znajduje się pod ziemią i odpowiada za prawidłowe zarządzanie wodami opadowymi na całym osiedlu. Wybudowano dwie zlewnie, które doprowadzają wodę deszczową bezpośrednio do zbiornika. Zainstalowano także dwa separatory podczyszczające spływającą wodę oraz instalację przelewową. W przypadku nawalnych opadów nadmiar wody zostanie bezpiecznie odprowadzony do dalszej sieci.
Najważniejsze prace, które zostały wykonane, to są prace, których nie widać gołym okiem. Są to całe prace związane z przebudową sieci kanalizacji deszczowo-burzowej na osiedlu, tak żeby ta woda mogła zasilać stawek. (...) Dla tego osiedla oznacza to mniej, powiedzmy, kłopotów z takimi nagłymi deszczami, że woda pojawiała się gdzieś na ulicach. Ta woda trafi do stawka, a dla stawki oznacza to tak na dobrą sprawę uratowanie tego obiektu.
- Łukasz Brządkowski, prezydent Tczewa
Przebieg prac podsumowuje Dominik Brzozowski, kierownik budowy ze spółki ZUK z Glincza:
Rozpoczęliśmy pracę, to był gdzieś maj. Budowa szła, można powiedzieć dosyć tak dobrze, bez komplikacji. (...) Zakres polegał na tym, że zbudowaliśmy kanalizację deszczową, dwie zlewnie tutaj do zbiornika. Zbiornik został odchwaszczony, odmulony, zagospodarowany od nowa. Wybudowana ta wyspa za mną, mamy też odpowiednie rośliny, nasadzenia na wyspie i w środku.
- Dominik Brzozowski, kierownik budowy ze spółki ZUK z Glincza
Proekologiczny charakter inwestycji potwierdza również Kamil Sołomin, inspektor branży sanitarnej (Hydro-Project):
Inwestycję oceniamy jako bardzo dobrą, sprzyjającą ku środowisku, otoczeniu. Bardzo poprawiło tutaj wygląd. No i całą retencję też kanalizacji deszczowej. Jest infiltracja wody do gruntu, czyli zachowujemy to jak najbardziej warunki środowiskowe.
- Kamil Sołomin, inspektor branży sanitarnej (Hydro-Project)
Kiedy w stawek napełni się wodą?
Choć po zakończeniu prac stawek pozostaje chwilo suchy z powodu panującej suszy hydrologicznej, wykonawca daje pełną gwarancję, że woda powróci wraz z opadami. Dno zbiornika nie zostało celowo uszczelnione sztucznymi materiałami – wyłożono je półprzepuszczalną gliną, co pozwala na naturalną infiltrację wody do gruntu.
Tak, woda gwarantuje, że się pojawi, bo już była w tym zbiorniku. Był tutaj jeden taki deszcz ulewny i tej wody było dosyć sporo. Myślę, że tak naprawdę całe dno się wypełniło wodą. Teraz tej wody niestety nie ma ze względu na to, że gdzieś mamy suszę i mało jest tych opadów.
- Dominik Brzozowski, kierownik budowy ze spółki ZUK z Glincza
Kierownik budowy precyzuje również kwestię przepuszczalności dna:
Dno zbiornika nie jest wykonane jako szczelne. Ono jest takie półprzepuszczalne, bo jest to glina, ale no nie jesteśmy w stanie zagwarantować tego, że ta woda będzie na stałe. Jeśli będą regularne opady, regularnie ta woda będzie przybywać w tym zbiorniku.
- Dominik Brzozowski, kierownik budowy ze spółki ZUK z Glincza
Prognozy na najbliższe miesiące pozostają optymistyczne – wraz z nadejściem jesiennych deszczy woda powinna wypełnić stawek aż do poziomu przelewu i utrzymywać się w nim w sposób ciągły.
Rekreacja i nowa przestrzeń dla mieszkańców
Oprócz funkcji czysto inżynieryjnych zadbano o małą architekturę wokół akwenu. Zapewniono infrastrukturę rekreacyjną, dzięki której zbiornik stał się atrakcyjnym miejscem wypoczynku. Zamontowano:
- nowe ławki,
- kosze na śmieci,
- oświetlenie w postaci latarni.
Zależało nam na tym, żeby samo otoczenie stawku się zmieniło. Są ławeczki, są śmietniki, są oczywiście latarnie. No i dzięki temu będzie to miejsce do spędzania wolnego czasu i dla spacerów dla mieszkańców nie tylko tego osiedla.
- Łukasz Brządkowski, prezydent Tczewa


Napisz komentarz
Komentarze