„Musiałem popełnić zbrodnię na muzyce” – wyzwania festiwalowe
Zaprezentowanie nowatorskiej adaptacji „Wariata i zakonnicy” Stanisława Ignacego Witkiewicza na festiwalowej scenie wymagało od zespołu sporej elastyczności. Oryginalna wersja spektaklu trwa 55 minut, podczas gdy regulamin festiwalu w Oświęcimiu narzucał ścisły limit 20 minut.
Przez kilka tygodni zastanawiałem się, co tam wyrzucić (...) Zostawiłem akt drugi i trzeci, ale bez pierwszego nie było wiadomo, o co chodzi. Musiałem go mocno skrócić. Oczywiście musiałem też ciąć muzykę – śmiałem się do Mikołaja Bańko, który ją tworzył, że popełniłem zbrodnię na jego muzyce.
– Piotr Weintz, reżyser
Mimo tak drastycznego skrócenia materiału, przedstawienie zachowało spójność i zachwyciło jurorów oraz publiczność, wyróżniając się na tle aż 41 zespołów biorących udział w wydarzeniu.
Stroje z szaf, walizki w pociągu i rodzinna atmosfera
Reakcja widowni na występ tczewskich artystów była natychmiastowa – dopracowana charakteryzacja oraz barwne kostiumy wywołały prawdziwy efekt „wow”. Jak się okazuje, przygotowanie scenografii i garderoby to zasługa ogromnej samopomocy w zespole.
Czasami otwieramy po prostu szafę. Albo idziemy na Manhattan, do jakiegoś lumpeksu, czy pożyczamy sobie nawzajem. Jest bardzo duże wsparcie.
– Maria Banna
Równie wesoło wyglądała strona logistyczna podróży z Tczewa do Oświęcimia. Zespół podróżował pociągiem oraz komunikacją miejską, przewożąc wszystkie rekwizyty i stroje w podręcznych walizkach. Jak z uśmiechem zauważył reżyser, w zespole panuje zasada: „gdzie diabeł nie może, tam Marię pośle”, a cała grupa funkcjonuje jak jedna wielka rodzina.
My się tym bawimy. To jest nasza wielka, ogromna przyjemność.
– Maria Banna
Reżyser w roli aktora i odważne plany na przyszłość
Jubileuszowy spektakl przygotowany na 10-lecie teatru był wyjątkowy również dlatego, że na scenie – w roli Mieczysława Walpurga – wystąpił sam reżyser. Piotr Weintz przyznał, że graniu roli towarzyszyło jednoczesne czuwanie nad grą 16 aktorek oraz sprawami technicznymi.
Zespół Teatru TUTW nie zamierza jednak zwalniać tempa. Choć obecnie skupiają się na dalszych pokazach „Witkacego”, już w marcu ruszają próby do nowego przedsięwzięcia, które poruszy temat... teorii spiskowych i sekt.
Bardzo mnie fascynują teorie spiskowe, o których ludzie potrafią opowiadać z wielkim przekonaniem. Chcę zrobić spektakl o sekcie, pojawią się wątki reptilian i hybryd. Pójdziemy w dużą ironię i komedię (...) Po to jest teatr, żeby wzbudzał emocje, myślenie i kontrowersje.
– Piotr Weintz
Ponadto z okazji jubileuszu trwają prace nad wydawnictwem ze wspomnieniami obecnych i byłych aktorów oraz ich rodzin. To zaledwie fragment rozmowy, która odbyła się na antenie Radia Tczew.


Napisz komentarz
Komentarze