Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 30 września 2026 12:45
Reklama

Kupowanie opinii i lajków. UOKiK bierze się za nieuczciwe praktyki

Jeśli przed zakupem lub skorzystaniem z usługi zdarza ci się szukać opinii w sieci, następnym razem zastanowisz się, czy na pewno jest to wiarygodne źródło informacji. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczyna kontrole przedsiębiorców po tym, jak otrzymał zgłoszenie o zbiorowym naruszeniu praw kupujących.
Kupowanie opinii i lajków. UOKiK bierze się za nieuczciwe praktyki

Autor: iStock

Zaczęło się od publikacji

Na początku sierpnia Fundacja Instytut Ochrony Praw Konsumenta (IOPK) opublikowała tekst, w którym obnażyła prawdę o opiniach i rekomendacjach zamieszczanych w internecie. Według autorów publikacji, handel pozytywnymi komentarzami jest dostępny dla każdego. Wystarczy kilka kliknięć i pieniądze, aby wykupić pakiet pochwał i rekomendacji. Specjaliści od opiniotwórczych tekstów profilują je nawet pod kątem potencjalnego użytkownika. Stworzone są także specjalne systemy, które skutecznie omijają zabezpieczenia antyspamowe. Można wykupić też lajki i udostępnienia w portalach społecznościowych. Wszystko odbywa się oficjalnie, a za wykonanie usługi wystawiana jest faktura. Niektórzy zleceniobiorcy udzielają też gwarancji, że usunięta opinia natychmiast zostanie zastąpiona nową.

Usługa dla wszystkich

Jak podawał w swojej publikacji IOPK, komentujący na zlecenie posiadają konta z długim stażem, które mają kreować opinie z większą wiarygodnością. Już za kilkaset złotych, bez wychodzenia z domu, można zapewnić swojej firmie lub usłudze pakiet pozytywnych opinii. W ten sposób promują się również celebryci.

 

Za kilkadziesiąt złotych kupujemy 1000 wyświetleń naszego profilu na platformie Twitter. Możemy zapomnieć o “żebrolajkach” – za 200 zł brutto dostaniemy 100 pozytywnych komentarzy na Instagramie.

~ IOPK


UOKiK prześwietli nieuczciwe firmy

Jak podkreśla fundacja, która opisała problem, kreowanie fałszywych opinii to podstawowe złamanie zasad uczciwej konkurencji. Jest to nie tylko nieobyczajne, ale również niezgodne z prawem. W związku z tym Instytut Ochrony Praw Konsumenta, po swojej publikacji, skierował do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta zawiadomienie o podejrzeniu naruszenia zbiorowych praw konsumentów. Państwowa instytucja, która zajmuje się wykrywaniem oraz zwalczaniem nieuczciwych praktyk, przesłała odpowiedź do fundacji. Zgodnie z jej treścią, urzędnicy przychylą się do postulatu instytutu i przeprowadzą niezbędne kontrole.

„Badaniu zostaną poddani przedsiębiorcy świadczący usługi związane z opiniami i komentarzami na stronach internetowych.” – informuje Instytut Ochrony Praw Konsumentów. Według ekspertów fundacji, problem może dotyczyć nawet połowy opinii zamieszczonych w sieci.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama