Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 9 lutego 2026 23:59
Reklama
Reklama

Lodołamacze w akcji na Wiśle

Trwa akcja kruszenia pokrywy lodowej na Wiśle. Lodołamacze z bazy w Przegalinie wracają po przerwie technicznej.
  • Źródło: Telewizja Tetka
Lodołamacze w akcji na Wiśle

Źródło: Telewizja Tetka

 

Lodołamacze wyruszyły na Wisłę kruszyć pokrywę lodową. Akcję rozpoczęły przy ujściu Wisły i zmierzają w kierunku Tczewa. Rzecznik gdańskiego oddziału Wód Polskich Bogusław Pinkiewicz informuje o szczegółach i wyjaśnia, że likwidowanie pokrywy lodowej uchroni przed tworzeniem się niebezpiecznych zatorów, gdy będzie odwilż.
 

Lodołamanie ma ułatwić spływ lodu w momencie, kiedy zaczną się roztopy, kiedy zacznie pokrywa lodowa pękać, rozpocznie się pochód kry i wtedy my musimy już być na to przygotowani i nie pozwolić, żeby ten lód, ta kra się zatrzymała. Bo jeżeli ona się zatrzyma na jakiejś przeszkodzie, zacznie się gromadzić w tym miejscu, jedna na drugą kra spiętrzać, możemy spowodować powstanie zatoru. Taki zator jest bardzo niebezpieczny z punktu widzenia przeciwpowodziowego, ponieważ on potrafi zablokować przepływ wody korytem,

- Bogusław Pinkiewicz

 

Kolejna faza akcji lodołamania rozpoczęła się w czwartek, 5 lutego o godzinie 8:00 rano. Na Martwą Wisłę wypłynęło pięć lodołamaczy, jeden czołowy Puma oraz cztery liniowe, to jest Narwal, Nerpa i Manat oraz Rekin

 

Plan jest następujący. Ten plan jest obecnie realizowany, czyli lodołamacze wypłynęły martwą Wisłą z Przegaliny, dostały się przez Wisłę śmiałą na zatokę Gdańską i z Zatoki Gdańskiej wpłynęły w koryto rzeki i zaczęły tam pracować na ujściu. Dojdą do Przegaliny, gdzie połączą się z kolejnymi dwoma lodołamaczami, Tygrysem i Żbikiem i następnie cała grupa będzie dalej pracować w górę rzeki. Tak naprawdę wszystko zależy od warunków pogodowych. Zakładamy, że poruszamy się z prędkością gdzieś 10 km wyłamanego lodu na dobę. To może być więcej, może być mniej, zależnie jaki będzie lód, jaki będzie wiatr, jaka będzie pogoda. A wiadomo, że jak będzie za płytko, to lodołamacz na przykład czołowy może nie dać rady i trzeba będzie się posługiwać tym o mniejszym zanurzeniu.

- Bogusław Pinkiewicz

 

W niedzielę, 8 lutego, gdański oddział Wód Polskich poinformował o przerwie technicznej. Po zaplanowanej absencji jednostki biorące udział w akcji lodołamania na Dolnej Wiśle pozostawały w bazie w Przegalinie. Postój był związany z wymianą załóg, tankowaniem oraz uzupełnieniem zapasów. Na poniedziałek, 9 lutego zaplanowano bunkrowanie paliwa i wznowienie działań. Lodołamacze ponownie ruszą w górę Wisły, aby kontynuować zabezpieczenie koryta rzeki przed zatorami lodowymi. Akcję prowadzić będą lodołamacze czołowe Tygrys i Puma oraz jednostki liniowe: Foka, Narwal, Nerpa, Manat i Rekin. Do Tczewa powinny dotrzeć w najbliższych dniach.
 

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama