Towarzyszenie w sytuacjach granicznych
Pacjenci trafiający pod opiekę paliatywną mierzą się z sytuacjami granicznymi. Doświadczają nie tylko bólu fizycznego, ale też utraty sprawczości, autonomii i konfrontacji z własną śmiertelnością. Psycholog w takim miejscu staje się towarzyszem, który pomaga przejść przez ten czas z poczuciem bezpieczeństwa, godności i zrozumienia.
Wśród emocji dominują lęk, bezradność i smutek. Często pojawiają się mechanizmy obronne, takie jak wyparcie czy zaprzeczenie. Co ciekawe, rozmowy w hospicjum paradoksalnie częściej dotyczą życia niż samej śmierci. Pacjenci chcą porządkować swoje sprawy, dzielić się refleksjami i dbać o to, co po nich zostanie – piszą listy lub tworzą pamiątki dla bliskich, jak np. robiona na szydełku czapeczka dla nienarodzonego jeszcze wnuka.
Gdy choruje jeden członek rodziny, choruje cały system
Choroba terminalna nie dotyka tylko pacjenta, choruje cała rodzina. Bliscy często czują, że muszą być silni i opanowani, tłumiąc własne emocje. Tymczasem ich zmęczenie, lęk i smutek są naturalnymi reakcjami.
Szczególnie ważne w komunikacji z chorym jest unikanie pustych frazesów. Zwrot „będzie dobrze”, choć płynie ze szczerego serca, często jest formą zaklinania rzeczywistości i ucieczką przed własną bezradnością. Zamiast tego warto postawić na autentyczność i obecność. Czasem wystarczy powiedzieć: „Jestem przy tobie”, „Możesz mi powiedzieć, co czujesz” lub po prostu potrzymać kogoś za rękę.
Czego uczą nas odchodzący?
Praca w hospicjum uczy pokory i przewartościowania życia. Emilia Szynwelska-Żołnowska wspomina pacjenta, który przed śmiercią żałował nie tego, czego nie osiągnął zawodowo, ale tego, że nie poświęcił wystarczającej ilości czasu bliskim, goniąc za pracą i pieniędzmi.
Hospicjum to także miejsce niezwykłych pojednań. Jedną z najbardziej wzruszających historii przytoczonych przez psycholog jest spotkanie skłóconego od lat ojca z córką, którzy w ostatnich chwilach życia mężczyzny potrafili sobie wybaczyć i rzucić się sobie w ramiona, przynosząc obu stronom ogromną ulgę. Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy, którą z Emilią Szynwelską-Zołnowską przeprowadziła Aleksandra Hotowy.
Ogród Nadziei – tradycja pomagania
Hospicjum to wspólnota, która potrzebuje wsparcia. Już w najbliższą niedzielę, 1 maja, odbędzie się coroczna inicjatywa „Ogród Nadziei”. Wydarzenie ma miejsce przy dawnym Hospicjum Izolda (obecnie szpital rehabilitacyjny przy ul. Paderewskiego 2 w Tczewie) w godzinach od 10:00 do 17:00.
Przeczytaj także: Ogród Nadziei 2026: Tczew zjednoczy się, by wesprzeć hospicjum
Jest to publiczna zbiórka pieniędzy na sprzęt medyczny i zakupy dla tczewskiego hospicjum. Podczas wydarzenia dostępny będzie m.in. punkt psychologiczno-prawny prowadzony przez Emilię Szynwelską-Żołnowską. To doskonała okazja, by dołożyć swoją cegiełkę do poprawy jakości życia pacjentów i pokazać, że jako społeczność nie zapominamy o tych, którzy są w najtrudniejszym momencie swojej drogi.
Najważniejszą lekcją płynącą z opieki paliatywnej jest zachęta do zatrzymania się w codziennym biegu. Jak podsumowuje psycholog: „Dbajmy o relacje, dbajmy o siebie, szanujmy się, kochajmy się”. Bo to właśnie drugi człowiek i wspólnie spędzony czas są tym, co na końcu ma największą wartość.
"Psychologiczną Audycję Nienazwaną" prowadzi Aleksandra Hotowy. Audycja pojawia się antenie Radia Tczew w każdy czwartek po godzinie 15:00.

![W sercu opieki paliatywnej: O życiu, które toczy się do samego końca [ROZMOWA] W sercu opieki paliatywnej: O życiu, które toczy się do samego końca [ROZMOWA]](https://static2.radiotczew.pl/data/articles/xl-w-sercu-opieki-paliatywnej-o-zyciu-ktore-toczy-sie-do-samego-konca-rozmowa-1781260678.jpg)
Napisz komentarz
Komentarze