Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 26 stycznia 2026 13:54
Reklama
Reklama

Centrum Deyny otwarte. Obiekt dostępny dla mieszkańców

W czwartek (15 stycznia) odbyło się oficjalne otwarcie obiektu poświęconego sylwetce jednego z najlepszych polskich piłkarzy. Do Starogardu przyjechali m.in. Andrzej Strejlau, Michał Listkiewicz i Stefan Szczepłek.
Centrum Deyny otwarte. Obiekt dostępny dla mieszkańców

Autor: Aleksandra Kęprowska

 

Nocą z 31 sierpnia na 1 września 1989 roku na autostradzie stanowej pod San Diego doszło do wypadku samochodowego. Dodge Colt uderzył w ciężarówkę. Kierowca auta osobowego zmarł na miejscu. Był nim wracający do domu Kazimierz Deyna - jeden z najwybitniejszych zawodników w historii polskiej piłki. Został pochowany we wrześniu w USA. Urnę z jego prochami przywiozła nad Wisłę w 2012 roku żona Mariola. Popularny "Kaka" spoczął na cmentarzu wojskowym na Powązkach.

 

Real i Bayern chciały chłopaka ze Starogardu

 

Deyna urodził się w 1947 roku w stolicy Kociewia. Pochodził z niezbyt zamożnej, choć licznej rodziny. Miał ośmioro rodzeństwa. Ojciec Franciszek pracował w Starogardzkiej Spółdzielni Mleczarskiej. Mama Jadwiga zajmowała się domem. Jak pisał Stefan Szczepłek, zainteresowanie sportem zaszczepili w Deynie jego starsi bracia i siostra Teresa. Wyróżniał się właściwie we wszystkich dyscyplinach, które uprawiał. Począwszy od piłki ręcznej, przez tenisa stołowego po lekkoatletyczny skok wzwyż. W całym tym zbiorze znalazła się oczywiście piłka nożna. W 1958 roku zaczął grać w miejscowym klubie - Włókniarzu. Jeszcze jako jego przedstawiciel siedem lat później zadebiutował w juniorskiej reprezentacji Polski w meczu z Czechosłowacją. 

Na zainteresowanie utalentowany zawodnik nie mógł narzekać. Na początku 1966 roku wyjechał do Łodzi. W październiku w barwach ŁKS-u zadebiutował w 1. lidze. W ramach zasadniczej służby wojskowej zaczął grę w Legii Warszawa, z którą był związany do 1978 roku. W tym czasie zdobył ze stołeczną drużyną dwa mistrzostwa Polski, doszedł także do półfinału Pucharu Mistrzów (protoplasty dzisiejszej Champions League). 

Przez wielu ekspertów był określany mianem jednego z najlepszych zawodników lat 70. Udowadniał to na międzynarodowych imprezach, w których wraz z kadrą odnosił sukcesy. Był królem strzelców igrzysk olimpijskich w 1972 roku. Wówczas Polska zdobyła złoty medal, wygrywając w finale z Węgrami 2:1. Oba gole w decydującym starciu zdobył starogardzianin. Razem ze słynnymi "Orłami Górskiego" dwa lata później zajął trzecie miejsce na mundialu w Niemczech, w a 1976 na jego szyi zawisł srebrny medal igrzysk w Montrealu. Przez ograniczenia stawiane przez władzę PRL Deyna nie mógł wyjechać z kraju, by grać w najlepszych klubach zachodnich. Zainteresowanie pomocnikiem okazywały po niemieckim czempionacie Real Madryt, Bayern Monachium czy Inter Mediolan.

Pożegnaniem Deyny z wielkimi turniejami były mistrzostwa świata w Argentynie. Polacy zatrzymali się na II fazie grupowej. Wówczas na piłkarskiej karierze "Kaki" pojawiła się rysa. W starciu z gospodarzami nie strzelił karnego. 5 listopada 1978 roku zagrał ostatni oficjalny mecz w Polsce. Wówczas Legia mierzyła się z Widzewem. Po wyjeździe z kraju występował w Anglii w barwach Manchesteru City, później w USA w San Diego Sockers. Wraz z klubem z Kaliforni sięgnął po pięć mistrzostw USA w halowej odmianie futbolu. Karierę zakończył w 1987 roku. 

 

Deyna w centrum

 

Otwarcie Centrum Sportowo-Edukacyjnego im. Kazimierza Deyny to finał wieloletnich starań o stworzenie w Starogardzie Gdańskim miejsca, które wykracza poza ramy tradycyjnego muzeum. Inwestycja, zlokalizowana w bezpośrednim sąsiedztwie stadionu miejskiego przy ul. Olimpijczyków Starogardzkich (któremu także patronuje Deyna), stała się nowym, ważnym punktem na mapie miasta. 

Sercem obiektu jest multimedialna wystawa poświęcona „Kace”. Zwiedzający mogą prześledzić historię drogi piłkarza ze Starogardu na światowe stadiony. Ekspozycja nie ogranicza się jednak do samych gablot. Twórcy przygotowali interaktywne panele, projekcje filmowe oraz dźwięki, które pozwalają na głębsze doświadczenia. Wśród pamiątek znajdują się repliki najważniejszych trofeów, archiwalne fotografie oraz osobiste przedmioty przekazane przez rodzinę i przyjaciół piłkarza.

 

Oglądający zobaczą m.in. Brązową Piłkę magazynu Kicker, buty „Huragan”, w których zdobył złoty medal olimpijski w 1972 roku oraz jego ostatnią meczową koszulkę Hummel.

- czytamy na oficjalnej stronie urzędu miejskiego w Starogardzie Gdańskim

 

Obiekt to nie jedynie muzeum. Został zaprojektowany tak, aby korzystali z niego sportowcy. W środku znajdują się sale edukacyjne dedykowane młodym adeptom futbolu, w których prowadzona jest analiza treningów oraz zajęcia teoretyczne. Po części za sprawą powstałem w 2024 roku Akademii Piłkarskiej Deyna. Częścią instytucji są również strefy rekreacyjne, klubokawiarnia ze sklepikiem oraz zaplecze konferencyjne. 

Jak mówił podczas uroczystości prezydent Starogardu Gdańskiego Janusz Stankowiak, pomysł na stworzenie Centrum pojawił się w 2022 roku. Sama budowa trwała niecałe dwa lata. Kosztowała ponad 35 milionów złotych. Większość środków przeznaczonych na inwestycję pochodzi z rządowego programu Polski Ład (mowa o 26 milionach 100 tysiącach złotych). Projekt objął honorowym patronatem Polski Związek Piłki Nożnej.

 

Dla kogo wystawa?

 

Stefan Szczepłek to jeden z najwybitniejszych polskich dziennikarzy i historyków sportu, przez lata związany z redakcją „Rzeczpospolitej”. Jako autor biografii Kazimierza Deyny i posiadacz imponującej kolekcji pamiątek, uchodzi za największego eksperta od życiorysu legendarnego piłkarza. Nic więc dziwnego, że stał się się kuratorem wystawy w Centrum. Jak stwierdził, ekspozycja stworzona wraz ze starogardzkim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji skierowana jest do wszystkich zwiedzających. 

 

Muzea są po to, żeby zdobywać w nich wiedzę i i coś przeżywać. Żeby coś zobaczyć i żeby to zapadło w pamięć, i żeby to stanowiło jakiś inspirację. [...] Samo samo życie Kazia Deyny jest jest w sumie scenariuszem na film dramatyczny. Tak można powiedzieć, bo nie każdy wie, co się kryje za tym roześmianym człowiekiem po strzeleniu bramki. To jest życie, to jest żywy człowiek i tutaj to też zostało pokazane.

- mówił w rozmowie z nami Stefan Szczepłek 

 



Wspomnienia na scenie

 

Do stolicy Kociewia na uroczyste otwarcie obiektu przyjechał nie tylko Szczepłek, ale i wiele osób związanych ze środowiskiem piłkarskim. W Starogardzie Gdańskim pojawili się m.in. były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej i sędzia międzynarodowy Michał Listkiewicz, piłkarz Legii i reprezentacji Jacek Zieliński, prezes Pomorskiego Związku Piłki Nożnej Radosław Michalski czy były selekcjoner kadry Andrzej Strejlau. 

Na miejscu nie zabrakło polityków, m.in. posłów Patryka Gabriela, Magdaleny Sroki i Kazimierza Smolińskiego czy lokalnych samorządowców (burmistrza Pelplina Mirosława Chyłę czy prezydenta Tczewa Łukasza Brządkowskiego). Wśród zgromadzonych pojawił się także Janusz Marciniak, przyjaciel Kazimierza Deyny z San Diego. Podczas uroczystości zaprezentowano pozdrowienia nagrane przez żonę piłkarza - mieszkającą w USA Mariolę. Poza wspomnieniami goście mogli wysłuchać występu wokalistki Adrianny Sikory, zobaczyć mistrza świata frrestyle football Szymona Skalskiego i premierowo zwiedzić wystawę.

 

Kim jest Deyna dla Starogardu Gdańskiego?

 

"Kaka" jest zaliczany do listy najlepszych piłkarzy na świecie. Co do jego umiejętności technicznych, inteligencji boiskowej nie można mieć żadnych wątpliwości. Prywatnie był jednak cichym i skrytym człowiekiem. Z problemami. Już w drugiej połowie lat 60., gdy grał w Legii, znał dobrze nocne życie Warszawy. Do tego stopnia, że spóźniał się na treningi i zbiórki. Trener Jaroslav Vejvoda po kolejnej takiej sytuacji zażądał nawet od władz klubu przesunięcia Deyny do karnej jednostki wojskowej w Czerwonym Borze. 

Po transferze do Anglii miał problemy z grą. Na wyspach nie potrafił dopasować się do siłowego futbolu. Stracił miejsce w składzie Manchesteru City. Wyboje kariery przekładały się na problemy osobiste. W 1980 roku stracił prawo jazdy. Wówczas samochodem uciekał pijany przed policją, czym doprowadził do wypadku. Zostało w nim rannych sześć osób. Kiedy został oszukany przez swojego menedżera Teda Miodonskiego (Deyna stracił prawie wszystkie pieniądze zarobione w USA) pogłębiły się jego uzależnienia od alkoholu i hazardu. Miało to wpływ na życie rodzinne. Procenty okazały się jego mordercą. Po wypadku samochodowym pod San Diego policja potwierdziła ich obecność we krwi Polaka.

 

Mam na myśli Kazimierza Deynę jako sportowca, który poświęcił całe swoje życie pasji - piłce nożnej. I tego też życzę wszystkim adeptom jakiejkowiek sportowej sztuki, aby wkładali wiele pracy w to co robią, i aby wierzyli w to, że są najlepsi na świecie. 

 - mówił nam prezydent Starogardu Gdańskiego Janusz Stankowiak

 

 

Wiedza oraz interakcja

 

Nowy obiekt to nie tylko muzeum, lecz miejsce pełne wielu ciekawych zabaw dla najmłodszych, a nawet tych starszych. Centrum edukacyjne im. Kazimierza Deyny opisała nam specjalistka do spraw rozwoju tej placówki - Anita Piaskowska.

 

Sercem tego tego centrum jest oczywiście muzeum. Oprócz tej formy edukacyjnej nastawiamy się również na to, żeby to było miejsce interaktywne, miejsce stworzone dla dzieci, dla młodzieży, żeby to było miejsce sportowe, gdzie dzieci będą mogły troszeczkę się poruszać, bo wiemy jak to wygląda w tych czasach. Więc łączymy te dwie rzeczy. Interaktywność ze sportem i edukacją.

- Anita Piaskowska, specjalista do spraw rozwoju Centrum Edukacyjnego im. Kazimierza Deyny

 

 

Młodzi starogardzianie o Deynie 

 

W piątek do nowego Centrum ruszyli mieszkańcy Kociewia. Wystawę o wybitnym polskim piłkarzu można już swobodnie zwiedzać. Na miejscu pojawiła się m.in. młodzież ze starogardzkich szkół i Środowiskowego Domu Samopomocy. Szczególnie pozytywny odbiór wzbudziła interaktywna część wystawy o Kazimierzu Deynie. 

 

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama