Przemarsz rozpoczął się o godzinie 14:00 na placu Jana Pawła II, przy stacji Shell, a uczestnicy przemaszerowali ulicą Wojska Polskiego w kierunku Urzędu Gminy Tczew. W marszu wzięli udział mieszkańcy, przedstawiciele Kół Gospodyń Wiejskich, jednostek OSP oraz gminnej spółki GTKOM.
Sprzeciw wobec działań miasta
Mieszkańcy podkreślali, że marsz ma charakter jednościowy, ale także protestacyjny wobec planów prezydenta Tczewa. Jak mówił jeden z uczestników:
Jednoczymy się ze wszystkimi mieszkańcami gminy, aby można powiedzieć też troszeczkę zaprotestować przeciwko poczynaniom pana prezydenta miasta Tczewa. Nie po to mieszkam, żeby nie wiem kto gdzieś zagarniał (…) uczciwym byłoby zrobić referendum, a nie tłumaczyć się przepisami prawa, czyli tak zwaną furtką prawną.
Inna mieszkanka podkreślała lokalną tożsamość i przywiązanie do wsi:
Nie zgadzamy się absolutnie za procedurą poszerzania miasta, wchłonięcia przez miasto naszych wsi, ponieważ jesteśmy niezależną gminą, a nasz wójt reaguje na potrzeby mieszkańców. Dlatego protestujemy tutaj dzisiaj.

Głos wójta i lokalnej społeczności
Wójt gminy Tczew ocenił przebieg marszu jako pokojowy i wyrażający wspólną wolę mieszkańców:
Dziękuję wszystkim za ten marsz. To nie był protest przeciwko komuś, ale wyraźny sygnał, że tych gruntów nie chcemy oddać. Chcemy, aby nasza gmina pozostała niezależna i odpowiedzialna wobec mieszkańców.
Uczestnicy podkreślali również znaczenie zachowania tradycji wiejskiej i edukacji młodego pokolenia o tym, czym jest wieś i jej rola w społeczności:
Nie chcemy, żeby nasza wieś przeszła do miasta. Wieś to nasz chleb, nasze życie, nasze zwierzęta. To, co mamy na wsi, jest naszym dorobkiem pokoleń.
Jedność i symbolika marszu
Marsz Jedności Gminy Tczew miał nie tylko charakter protestu, ale też był okazją do promocji gminy i integracji mieszkańców. W jego trakcie prezentowano lokalną infrastrukturę, działalność jednostek OSP, spółki GTKOM, a także zwracano uwagę na gminną politykę senioralną i transport publiczny.
Mieszkańcy Rokitek i innych wsi pokazali swoją determinację. To jasny sygnał, że chcemy zachować niezależność i chronić nasze dobra wspólne.
Marsz jest kolejnym etapem zaangażowania lokalnej społeczności w sprawy gminy, a jego organizatorzy zapowiadają dalsze działania w obronie interesów mieszkańców.
Jak będzie trzeba, to też pojedziemy do Warszawy.
Podkreślał wójt Gminy Tczew Krzysztof Augustyniak.




!["Nie ilość, a jakość": Janek Szczygielski o roku ekstremalnej pracy treningowej [ROZMOWA] "Nie ilość, a jakość": Janek Szczygielski o roku ekstremalnej pracy treningowej [ROZMOWA]](https://static2.radiotczew.pl/data/articles/sm-16x9--1768296803.jpg)




Napisz komentarz
Komentarze