W związku z nimi IMGW wydał ostrzeżenie pierwszego stopnia, ponieważ można spodziewać się lokalnych podtopień i wezbrań stanów rzek. Odwilż powoduje też, że zalegający na ulicach i chodnikach śnieg oraz lód zamieniają się w wodę, odsłaniając piasek i nieczystości. Z tym problemem musi uporać się także tczewski Zakład Usług Komunalnych. Jak mówi dyrektor instytucji Krystian Jendrzejewski, dodatnie temperatury pomagają ZUK-owi zająć się problemem zalegającego śniegu:
Ziemia jest nadal zmarznięta i ta zmarzlina wychodzi tak naprawdę z powierzchni brukowanych. Trochę mniej z asfaltu, bo jednak jest tam cieplej przez ruch kołowy i pieszy. Natomiast wszystkie takie obszary, gdzie jest kostka brukowa, kamienna, granitowa, niestety dalej tam wychodzi zmarzlina i będziemy walczyć ze śliskością, dopóki średnie temperatury przynajmniej z kilku dni nie będą powyżej zera.
Przez okres przejściowy ZUK nie może także użyć całego swojego sprzętu:
[...] póki jest jeszcze lód i zmarzlina, to tak naprawdę nie możemy użyć ani szczotek, ani zamiatarek, które posiadamy. Oczywiście jak tylko temperatura będzie dodatnia, będziemy mogli użyć lekkiego sprzętu do czyszczenia. Na pewno te zamiatarki wyjadą i będziemy też i ręcznie, i mechanicznie te wszystkie powierzchnie, ciągi piesze, jak i przede wszystkim jezdnie oczyszczać z zalegającego piachu, którego też pewnie jest sporo.
- mówi Jendrzejewski
Na terenie bazy ZUK-u przy ul. Czatkowskiej w ostatnich tygodniach zwożono nadmiar śniegu z tczewskich ulic.
Zakład Usług Komunalnych interwencyjnie dokonywał wywózki śniegu z kilkunastu ulic i newralgicznych miejsc, parkingów, placów. Jesteśmy tak naprawdę zmuszeni, gdyż śnieg zalegał już bardzo długo. Powodował problemy komunikacyjne i organizacyjne. Na tyle, ile mogliśmy, zwieźliśmy bardzo dużo tego śniegu. Będziemy czekali aż stopnieje. Ta hałda to jest jakieś kilkaset ton. Będziemy musieli ją zneutralizować.
- podsumował dyrektor jednostki miejskiej









Napisz komentarz
Komentarze