Prezydent Tczewa Łukasz Brządkowski odniósł się do negatywnej opinii wojewody Beaty Rutkiewicz w sprawie planu rozszerzenia granic miasta. Urząd przypomniał podczas konferencji prasowej, że przedstawił wojewodzie 89-stronicowy wniosek oraz ponad 400 stron ekspertyz naukowych. Miasto wysłało odpowiedź do opinii wojewody. Pismo trafi także do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Należy podkreślić, że to nie jest ani polemika, ani nie jest to uzupełnienie wniosku, tylko wykazanie, że w naszym wniosku i w naszych ekspertyzach znajdują się wszystkie te informacje, które były podkreślone w opinii pani wojewody, [wskazując na - przyp. red.] jakieś braki. Więc to wszystko jest [we wniosku i ekspertyzach - przyp. red.]. Wysłaliśmy właśnie tę naszą odpowiedź do tej opinii, gdzie wskazaliśmy dosłownie z dokładnością do jednej strony, gdzie znajdują się te informacje.
- mówił Brządkowski
Przykładowo Beata Rutkiewicz uważa, że ratusz nie wyjaśnił konkretnie, które obszary wewnątrz obecnych granic Tczewa mają status obszarów zamkniętych. Urząd tłumaczył, w której konkretnie ekspertyzie i na której konkretnie stronie jest informacja o tym, że w 2022 roku MON uznał teren dawnego poligonu wojskowego za zamknięty. Resort miał, według miasta, zablokować rozwój obszaru o powierzchni ok. 140 hektarów.
Dotyczyło to także kwestii związanych na przykład, z rzekomym brakiem korzyści dla mieszkańców. Akurat my te korzyści wymieniliśmy bardzo dokładnie i wymieniliśmy tych korzyści wiele. To jest kilkanaście podpunktów, gdzie my wskazujemy ewidentnie, że to we wniosku, a także w ekspertyzach po prostu jest zapisane.
- twierdzi prezydent
"To ja dzwoniłem"
Beata Rutkiewicz zarzucała także miastu niechęć do dyskusji z gminą wiejską. Brządkowski mówi, że sam złożył samorządowczyni propozycję zorganizowania rozmów trójstronnych w urzędzie wojewódzkim.
Sądziłem, że moja prośba została przyjęta z dużym zrozumieniem, ponieważ inne miasta także w ten sposób odbywały konsultacje czy negocjacje. Ponawiałem moją prośbę telefonicznie. Niestety nie udało się, nie zostało to spotkanie zorganizowane, czego osobiście żałuję, bo uważam, że to byłby najlepszy sposób na to, żeby takie rozmowy prowadzić. To absolutnie nie jest zarzut w moją stronę, ponieważ to ja byłem inicjatorem tego spotkania [...], a także to ja właśnie dzwoniłem z prośbą, żeby to spotkanie doszło do skutku.
- podkreśla włodarz
Podczas konferencji Brządkowski raz jeszcze tłumaczył, dlaczego miasto potrzebuje nowych terenów. Zaznaczył też, że chciałby, aby Tczew był w procesie rozszerzania granic traktowany, jak inne miejscowości.
Sprawa jest bardzo prosta. Tczew jest czwartym miastem województwa, trzecim miastem aglomeracji czy metropolii trójmiejskiej. Żeby miasto mogło się rozwijać tak, jak inne miasta, musi posiadać tereny rozwojowe. My nie chcemy przejmować podatków. My myślimy o tym, żeby Tczew mógł się rozwijać, żeby było więcej mieszkańców i żeby były tereny do rozwoju. Do premiera bym miał tylko jeden taki apel. Chciałbym, żeby nasze miasto było traktowane dokładnie tak samo, jak Słupsk, Lębork czy Ustka. Wiele argumentów, które akurat przeciwko nam zostały w opinii wojewody podniesione, w przypadku tych miast w ogóle nie były brane pod uwagę.



![Łukasz Brządkowski w Radiu Tczew: "Opinia wojewody nie jest wiążąca, czekamy na decyzję rządu" [ROZMOWA] Łukasz Brządkowski w Radiu Tczew: "Opinia wojewody nie jest wiążąca, czekamy na decyzję rządu" [ROZMOWA]](https://static2.radiotczew.pl/data/articles/sm-16x9-lukasz-brzadkowski-opinie-1778092142.jpg)





Napisz komentarz
Komentarze