Apetyty u naszych południowych sąsiadów z powiatu na pewno wzrosły. W kampanii 2025/2026 zawodnicy trenera Rafała Knapa odnieśli historyczne zwycięstwo w fazie play-off. I to nie jedno. W ćwierćfinałowym starciu doprowadzili do piątego, decydującego spotkania w Stargardzie ze Spójnią (wówczas spadkowiczem z Orlen Basketlidze). Ostatecznie Pelplinianie ulegli 78:93 i z rezultatem 2-3 w serii pożegnali się z fazą pucharową.
Zaraz po sezonie zarząd zaczął kompletować sztab szkoleniowy i skład na kolejne 12 miesięcy. Dosyć szybko wiadomym było, że współpracę z Decką będzie kontynuować Rafał Knap wraz z asystentem Sławomirem Sikorą. Z klubu odeszły dwa ważne ogniwa: Damian Durski (transfer do Miasta Szkła Krosno) oraz Maciej Nagel (teraz MKS Dąbrowa Górnicza). Z dotychczasowymi kolegami pożegnał się także Filip Siewruk (na rzecz Enei Basketu Poznań). Z kolei do ćwierćfinalistów 1. ligi dołączyli: Jacek Rutecki (ze Stali Ostrów Wielkopolski), Jędrzej Musiał (wcześniej ŁKS Coolpack Łódź), Tobiasz Dydak (z Enei Basket Poznań) oraz Samajae Haynes-Jones (sprowadzony z Abakus Żubrów Białystok). W kadrze zespołu pojawił się także młody, 16-letni Hubert Lemka, lecz na razie nie został zgłoszony do rozgrywek.
Pozostali zawodnicy (w tym Tczewianin Bruno Stubba) mieli parę okazji do zapoznania się na parkiecie z letnimi nabytkami. W siedmiu meczach towarzyskich Decka zanotowała sześć porażek. Wygrała zaledwie jeden podczas turnieju w Inowrocławiu z gospodarzem - KSK Qemeticą Noteć 68:61.
Szybko wypracowana przewaga
W ramach 2. kolejki 1. ligi w niedzielne popołudnie do Pelplina przyjechała Weegree AZS Politechnika Opolska - 13. miejsce ostatniego sezonu zasadniczego. Trener Rafał Knap zadecydował, że przyjezdnych powita pierwsza piątka składająca się z Filipa Gurtatowskiego, Przemysława Kuźkowa, Jacka Ruteckiego, Oliviera Szczepańskiego i Samajae Haynesa-Jonesa. Amerykanin jako pierwszy próbował posłać piłkę do obręczy, jednak rzut okazał się niecelny. Z kolei jego rodak Djorkaeff Campbell chwilę później zdobył premierowe punkty w tym spotkaniu. Politechnika prowadziła 2:0 w drugiej minucie meczu. Stan rywalizacji wyrównał chwilę później Olivier Szczepański. Po małym zastoju w ofensywie obu drużyn, rzutem za trzy popisał się Kuźkow (5:2). Od tego momentu Pelplinianie nie oddawali prowadzenia aż do końca meczu. Po kontrze piłkę do obręczy wpakował Szczepański. Zawodnicy z Opola zdołali odpowiedzieć rzutem z wyskoku Łukasza Kupczyńskiego. Znakomitą akcją indywidualną (jak się później okazało, pierwszą z wielu) popisał się Samajae Haynes-Jones (9:4). Kupczyński próbował ratować ciężki początek dla Politechniki, jednak jego dwa rzuty za trzy nie znalazły drogi do kosza.
Przy stanie 11:7 wykorzystując wolną przestrzeń, do trumny wszedł znów Haynes-Jones. Tobiasz Dydak z kolei wykorzystał rzut osobisty, chwilę wcześniej notując zbiórkę. Zawodnicy z Opola zaczęli odrabiać straty. Końmi pociągowymi przyjezdnych okazali się Campbell wraz z Jakubem Bereszyńskim. Ich rzuty za dwa i stuprocentowo wykonywane wolne doprowadziły do wyniku 16:14. Jednak od ósmej minuty Decka sukcesywnie powiększała prowadzenie. Indywidualne akcje Haynesa-Jonesa, Kuźkowa i osobiste Dydaka w obliczu indolencji strzeleckiej Politechniki zmusiły trenera Pawła Turkiewicza do wzięcia czasu. Nie przyniósł on jednak zadowalającego efektu, bo na chwilę przed syreną doświadczony Mariusz Konopatzki przejął piłkę i wbij ją do obręczy na 30:14.
Rozluźnienie i niesamowity Haynes-Jonesa
Druga kwarta rozpoczęła się od trójki Campbella. Pelplinianie nie mieli natomiast problemów, żeby dochodzić do pozycji rzutowych. Kolejne oczka na tablicę wyników przypisywali Konopatzki, Haynes-Jones, Dydak czy Jacek Rutecki. 18-punktowa przewaga (38:20) doprowadziła do rozluźnienia w szeregach gospodarzy. Sympatycy Decki z niepokojem obserwowali niecelne podania, błędy kroków czy niewykorzystywane sytuacje rzutowe. Opolanie dzięki temu skracali dystans. Tę część spotkania wygrali 25:18.
W trzeciej minucie po rozpoczęciu drugiej połowy i skutecznym lay-upie Tomasza Krzymińskiego Politechnika zbliżyła się do gospodarzy na 6 oczek (46:52). Odpowiedzią była akcja zakończona przez Oliviera Szczepańskiego. Kibice w hali przy ulicy Sambora przez następne dwie minuty obejrzeli zaledwie jeden skuteczny rzut Haynesa-Jonesa. Koniec niemocy obu drużyn zakończyły osobiste Ruteckiego (58:46). Końcówka trzeciej kwarty należała już do koszykarzy Rafała Knapa, którzy coraz szybciej wychodzili spod pressingu przyjezdnych. Ci znowu zaczęli popełniać więcej strat. Po błędzie kroków i trójce Haynesa-Jonesa (70:54) Paweł Turkiewicz wziął przerwę na żądanie i wyraźnie niezadowolony, w emocjonalny sposób rozmawiał ze swoimi podopiecznymi.
Początek ostatniej części spotkania przebiegał na korzyść gospodarzy. Po celnej trójce Mikołaja Ratajczaka (81:58) po raz kolejny jednak Pelplinianie zaczęli walczyć z własnym brakiem koncentracji, co wykorzystywali goście. Przez kolejne trzy minuty zdołali nadrobić 7 punktów, głównie dzięki skuteczności rzutów za 3 Cambpella i Mikołaja Kowalczyka. To doprowadziło do czasu wziętego przez Rafała Knapa. Wydawało się, że zakończone akcje przez Ratajczaka i świetnego w tym meczu Haynesa-Jonesa (łącznie zdobył 27 punktów) uspokoiły nerwową atmosferę. Spotkanie stało się jednak chaotyczne z obu stron. W zamieszaniu lepiej odnaleźli się często faulowani pod koszem Opolanie. Dzięki rzutom osobistym (choć też niezbyt skutecznym) zniwelowali straty o 6 oczek. Wynik ustalili ostatecznie Filip Gurtatowski i efektownym wsadem Bartosz Bękarciak. Decka wygrała 89:76.
Co do poprawy?
Po spotkaniu rozmawialiśmy z trenerem Rafałem Knapem, który podkreślił, że momenty przestojów w ofensywie są bardzo niepokojące:
Na pewno musimy wyzbyć się głupich nawyków i nie dawać 21 strat. Z innym przeciwnikiem to nie przejdzie i niestety będzie to woda na młyn dla dla naszych oponentów. Jeszcze raz powtórzę, 21 strat, z czego 15 [...] zupełnie niewymuszonych. To nie przystoi drużynie pierwszoligowej.
Szkoleniowiec zwrócił też uwagę, że przed jego zawodnikami dużo do poprawy w obronie, choć wyglądała ona o wiele lepiej niż w przedsezonowych sparingach. Knap był również zadowolony z nowych nabytków. Haynes-Jones, Dydak i Rutecki w meczu z Weegree AZS Politechniką Opolską zanotowali łącznie 51 punktów.
Robią [wrażenie - przyp. red.] przez cały tydzień, więc muszę pochwalić wszystkich, nie wyszczególnić jednego. Za to chwalę tych chłopaków, bo na treningach dublerzy stawiają się w pierwszej piątce. Dzięki temu możemy być lepsi. Więc ja pochwaliłbym każdego chłopaka, który pojawił się na boisku.
Pełna pomeczowa rozmowa znajduje się poniżej:
Kolejny mecz (zaległy) w ramach 1. kolejki Decka zagra już tę środę, 30 września. Zawodnicy z Pelplina w delegacji zmierzą się ze Zdrovo Polonią 1912 Leszno. Początek spotkania o godzinie 19:00.


Napisz komentarz
Komentarze